Akcje spółki Trump Media & Technology Group rosną o ok. 42 proc. do 49 dolarów - widzimy to na całodobowym Robinhood Brokerage, który śledzi kurs akcji poza godzinami pracy giełdy. Wall Street zamknęła się wieczorem w dniu wyborów. Przy zamknięciu akcje spółki Trumpa były na poziomie 37,5 dolarów. Notowania w trakcie wyborczego dnia były bardzo chwiejne.
Akcje Trump Media & Technology Group postrzegane są jako rynkowy wyznacznik perspektyw byłego prezydenta na reelekcję. - Można rozsądnie sądzić, że wzrosną w wyniku wygranej Trumpa w wyborach. Gdyby Trump przegrał, spodziewałbym się dość dużego spadku ceny akcji - przewiduje w rozmowie z Bloombergiem profesor prawa na NYU Michael Ohlrogge.
Donald Trump założył spółkę Trump Media & Technology Group w 2021 r. po porażce w wyborach prezydenckich w 2020 r. i tymczasowym usunięciu go z głównych platform społecznościowych, m.in. Twittera i Facebooka, które zarzuciły mu podżeganie do przemocy po zamieszkach na Kapitolu. Odpowiada ona za serwis Truth Social, który nie cieszy się popularnością. Zwycięstwo Trumpa mogłoby jednak potencjalnie przyciągnąć nowych użytkowników.
O "polityczności" kursu Trump Media & Technology Group najlepiej świadczy fakt, że giełda nie zareagowała na opublikowane w dzień wyborów dane finansowe spółki. Firma medialna byłego prezydenta USA Donalda Trumpa odnotowała w nim stratę netto w wysokości 19,2 mln dolarów. Pogrążyły ją koszty prawne i wydatki związane z umową dotyczącą transmisji telewizyjnych - podaje Reuters.
Także akcje Tesli należącej do Elona Muska poszły w górę. Robinhood Brokerage podaje, że trzeba za nie zapłacić 275 dolarów. To wzrost o 9 proc. Akcje spółki należącej do miliardera są o tyle ważne, że Elon Musk zaangażował się w kampanię prezydencką Donalda Trumpa. Były prezydent obiecał mu nawet, że w przypadku wygranej miliarder zostanie szefem rządowej komisji efektywności.
Wybory prezydenckie w USA wpływają nie tylko na akcje spółek związanych z byłym prezydentem USA. W nocy indeks S&P 500 wzrósł o 1,23 proc. i zamknął się na poziomie 5782,76, podczas gdy Nasdaq Composite wzrósł o 1,43 proc. do poziomu 18439,17. Średnia Dow Jones Industrial Average wzrosła o 427,28 punktów, czyli 1,02 proc., i zamknęła się na poziomie 42221,88. Rośnie również kurs dolara, za którego trzeba zapłacić już 4,06 zł. Więcej o tym pisała Maria Mazurek.
Także na zagranicznych rynkach można zauważyć znaczące ruchy. Australijski indeks S&P/ASX 200 wzrósł o 0,83 proc. i zamknął dzień na poziomie 8199,5 punktów. Indeks Hang Seng w Hongkongu spadł o 2,7 proc., podczas gdy indeks CSI 300 w Chinach pozostał bez zmian przy niestabilnych obrotach. Akcje południowokoreańskiego Kospi spadły o 1 proc., podczas gdy Kosdaq stracił 1,3 proc. Z kolei japoński Nikkei 225 był na czele wzrostów, rosnąc o 2 proc., a Topix wzrósł o 1,5 proc. - wymienia CNBS.
Na tę chwilę (godzina 7 rano, 6 listopada) 246 głosów elektorskich przypada dla Donalda Trumpa, a 182 dla Kamali Harris. Tak wygląda podział głosów w wyborach prezydenckich w USA według prognoz agencji Associated Press. Do zdobycia prezydentury potrzeba 270 głosów elektorskich.
O wygranej zdecydują wyniki w siedmiu tzw. stanach wahających się. Do tej pory potwierdzono wyniki w jednym z nich: w Karolinie Północnej wygrał Donald Trump. Rywalizacja w pozostałych stanach jest bardzo wyrównana. Nadal trwa liczenie głosów.