Wartość firmy producenta leków Eli Lilly przekroczyła w piątek 1 bilion dolarów. Po osiągnięciu szczytu na poziomie ponad 1065 dolarów za akcję te nieco spadły i piątkową sesję spółka zamykała na poziomie 1059,7 dolara, ale wciąż z kapitalizacją powyżej 1 biliona dolarów. To pierwsza firma medyczna, która dobiła do tego poziomu i dołączyła do grona firm zdominowanego przez gigantów z branży technologicznej - donosi CNBC. Oprócz Big Techów próg ten przekroczył jeszcze tylko fundusz Berkshire Hathaway Warrena Buffetta.
Tylko w tym roku akcje Eli Lilly wzrosły o 36 proc. w związku z uznaniem inwestorów, którzy zauważyli, że firma buduje przewagę nad głównym rywalem, czyli Novo Nordisk w segmencie leków działających na receptor GLP-1, przeznaczonych do leczenia otyłości. Wartość Eli Lilly poszybowała w górę wraz z rosnącą popularnością Zepbound, leku na otyłość oraz Munjaro, które stosuje się w cukrzycy. Leki te, podobnie jak Ozempic, hamują apetyt, ale oprócz tego zmniejszają też przyswajanie cukru.
Sprzedaż obu preparatów rośnie w oczach. Eli Lilly poinformowało, że w trzecim kwartale przychody ze sprzedaży Munjaro wzrosły rok do roku o 109 proc. do 6,52 mld dolarów, a w przypadku Zepbound - o 184 proc. do 3,59 mld dolarów. A zyski będą tylko rosły razem z rozszerzaniem katalogu chorób, w których można je stosować. Ponadto Eli Lilly spodziewa się, że doustna wersja jego popularnych leków trafi na rynek w przyszłym roku, co dla pacjentów będzie wygodniejsze niż zastrzyk, a dla firmy jest łatwiejsze w produkcji.
Eli Lilly prawdopodobnie będzie dalej dominować na rynku leków na odchudzanie, który według niektórych analityków może być wart ponad 150 miliardów dolarów na przełomie dekad. Novo Nordisk nadal jednak pozostaje liczącym się graczem w tym segmencie, a między obie te firmy chce wbić się Pfizer, który na początku listopada wygrał z Novo Nordisk batalię o przejęcie firmy Metsera. Koszt akwizycji kolejnego producenta leków na otyłość zamknął się w kwocie 10 mld dolarów.