Jak podaje Bloomberg, pod względem utraty miejsc pracy w Danii nie było tak źle od 2020 roku, a więc czasów pandemii COVID-19. Zgodnie z danymi rządowymi w pierwszych 10 miesiącach bieżącego roku było 13 300 zgłoszeń o zwolnieniach, z około 250 firm. Z tego prawie połowa miała miejsce we wrześniu. Właśnie wtedy farmaceutyczny gigant Novo Nordisk ogłosił likwidację 5 tys. etatów.
Novo Nordisk to nie tylko największa firma farmaceutyczna w Danii, ale też najbardziej wartościowa spółka w Europie, z kapitalizacją rynkową większą niż duńskie PKB. Za sukces odpowiadają w dużej mierze innowacyjne leki przeciwko otyłości i cukrzycy - Wegovy i Ozempic. Obydwa działają w oparciu o semaglutyd, związek imitujący ludzki hormon GLP-1 stymulujący wydzielanie insuliny oraz hamowanie przyjmowania pokarmu. Cotygodniowe iniekcje okazały się skuteczne w redukcji masy ciała, a leki robią furorę głównie w Stanach Zjednoczonych.
Jednak Novo Nordisk nie ma wyłączności na analogi GLP-1. Podobne substancje w postaci leków wprowadziły też inne firmy, w tym amerykańska firma Eli Lilly, producent leku Mounjaro opartego o tirzepatyd. Globalne statystyki pokazują, że otyłość dotyczy nawet 300 milionów ludzi, co oznacza, że jest to potężny i bardzo wartościowy rynek.
Według danych z października 2024 roku Novo Nordisk pod względem wartości wśród przedsiębiorstw farmaceutycznych ustępował jedynie Eli Lilly. Jak podawał Reuters w czerwcu br., duńska firma osiągnęła wartość rynkową 367,91 miliarda dolarów (wliczając nienotowane akcje). Do lipca spadła jednak na 5. pozycję, a rywalizacja związana ze środkami na odchudzanie miała tu duże znaczenie.
Dla obydwu farmaceutycznych potentatów wyścig wkroczył też w nową fazę - zastąpienia niewygodnych iniekcji tabletkami. Jak wskazują niedawne badania, stworzony przez Eli Lilly doustny orforglipron wykazał dużą skuteczność w kontroli poziomu cukru we krwi u pacjentów z cukrzycą typu 2.
Novo Nordisk nie określił, gdzie dokładnie nastąpiły redukcje, jednak w gminie Gladsaxe, gdzie mieści się siedziba firmy, odnotowano we wrześniu ponad 2400 zwolnień. W gminie Ballerup było to 800 osób (Novo Nordisk prowadzi tam badania naukowe). Ucierpiały też najpewniej centra produkcyjne w gminach Hillerod i Kalundborg, gdzie pracę straciło 450 pracowników. To problem także dla duńskiej gospodarki, która w znacznym stopniu uzależniła swój wzrost od producenta leków. Słabsze wyniki Novo Nordisk doprowadziły już do obniżenia prognoz gospodarczych.
Czytaj też:Niepokój w "Novo mieście". Cała Dania zakładnikiem jednej firmy? "Wszyscy wstrzymują oddech"
Źródła:Bloomberg, Reuters, Alert Medyczny