270 mld dolarów - o tyle spadła w ciągu doby wartość wszystkich kryptowalut, pisało w niedzielę CNBC. Od tego czasu z rynku odpłynęły kolejne 23 mld dolarów, wynika z danych CoinGecko. Powód jest taki sam, jak w przypadku klasycznych giełd. Piątkowe dane gospodarcze z USA były gorsze, niż ktokolwiek się spodziewał, o czym więcej przeczytacie w tekście "Inwestorzy zapinają pasy. 'Indeks strachu' wystrzelił". Rynek zaczął wyraźnie oczekiwać, że Stany Zjednoczone wejdą w recesję, co odbija się czkawką nie tylko w USA, ale i na całym globie.
Do tak olbrzymich strat na kryptowalutach przyczyniły się w dużej mierze oczywiście spadki bitcoina, ale też i ethereum. Jeszcze w czerwcu bitcoin kosztował ponad 70 tys. dolarów. Dziś to tylko 52,8 tys. dol. i spadek o 9 proc. w ciągu ostatniej dobry. Zmiany są jednak bardzo dynamiczne, bo przez ostatnie pół godziny kurs spadł o kolejny tysiąc dolarów. W minionych pięciu dniach strata to z kolei aż 16,78 proc. Ethereum z kolei osunęło się do 2,358 tys. dolarów. To spadek o 27,03 proc. przez ostatnie pięć dni oraz najsłabszy wynik od połowy stycznia.
To przypomnienie, że bitcoin i ogólnie kryptowaluty to ryzykowne aktywa i znajdują się na skrajnym końcu spektrum ryzyka
- powiedział Tony Sycamore, analityk rynku w IG, cytowany przez Agencję Reutera.
Nie trzeba daleko szukać, by znaleźć potwierdzenie tezy Sycamore'a. Jeszcze pod koniec stycznia bitcoin był wyceniany poniżej 40 tys. dolarów, a we wrześniu ubiegłego roku - na 25 tys. dolarów. W styczniu zatwierdzono jednak fundusze ETF oparte na kryptowalutach, a to rozgrzało cały rynek.
W marcu bitcoin osiągnął rekordową wycenę ponad 75 tys. dolarów. Względem tego okresu strata wynosi już 20 proc. Ale w ujęciu rocznym, nawet mimo olbrzymich strat z ostatnich dni, bitcoin jest aż 85 proc. na plusie, a od początku roku zysk to 21,7 proc. Zatem w ciągu roku kurs bitcoin wynosił w peakach 25, 40, 75 i 53 tys. dolarów. To olbrzymie zmiany.
Tony Sycamore twierdzi, że obecnie rynek testuje granicę bitcoina na poziomie 53-54 tys. dolarów. Jego zdaniem utrzymanie tych poziomów jest konieczne, by zapobiec osunięciu się kursu do 48 tys. dolarów.