Ceny ropy naftowej w górę po słowach Donalda Trumpa. "Nie do przyjęcia"

Donald Trump zwrócił się w minioną sobotę do europejskich sojuszników o nałożenie ceł w wysokości od 50 do 100 procent na chińskie towary. Amerykański prezydent m.in. od tego uzależnia ewentualne wzmocnienie presji na Rosję ws. zakończenia wojny w Ukrainie. Ceny ropy naftowej zaczęły rosnąć, a francuski "Le Monde" ocenia, że żądania Trumpa są "nie do przyjęcia" dla UE.
Prezydent USA Donald Trump
Fot. REUTERS/Ken Cedeno/stooq.pl

Apel Trumpa ws. rosyjskiej ropy

Donald Trump zapowiedział, że jest gotów wprowadzić poważne sankcje wobec Rosji, jeśli wszystkie państwa NATO podejmą podobne działania i wstrzymają zakup rosyjskiej ropy. Jak podkreślił we wpisie na platformie Truth Social, "zaangażowanie NATO w zwycięstwo jest znacznie mniejsze niż 100 procent, a zakup rosyjskiej ropy przez niektóre kraje jest szokujący". 

Trump chce, by Europa nałożyła cła na Chiny

Prezydent USA wezwał sojuszników do wspólnych działań i oświadczył, że jest "gotów działać natychmiast", jeśli NATO wyrazi taką wolę. W swoim wpisie uznał także, że dobrym rozwiązaniem byłoby nałożenie przez kraje Sojuszu wysokich ceł na Chiny - od 50 do 100 procent. Zdaniem Trumpa mogłoby to pomóc w zakończeniu wojny w Ukrainie, ponieważ osłabiłoby wpływy Pekinu na Moskwę.

Zobacz wideo Co to będzie: Zaklinacze Trumpa. Ukraina, Rosja, Europa

Ceny ropy w górę

Tymczasem ceny ropy naftowej po propozycjach Trumpa dotyczących taryf celnych i Chin idą w poniedziałek 15 września w górę. Ja podaje portal Energetyka24, początkowo ceny ropy Brent rosły ok. 0,32 proc. i osiągnęły wartość 67,34 USD/bbl. Aktualnie, po południu w poniedziałek 15 września, wzrost nieco wyhamował - Brent idzie w górę o 0,13 proc (67,08 USD/bbl). Z kolei West Texas Intermediate na NYMEX w Nowym Jorku rośnie o 0,16 proc. (62,79 USD/bbl). 

Ceny ropy West Texas Intermediate 15.09.2025 r.
Ceny ropy West Texas Intermediate 15.09.2025 r. Fot. Zrzut ekranu/stooq.pl

"Le Monde": Trump próbuje zbliżyć się do Moskwy za plecami sojuszników

Tymczasem francuski dziennik "Le Monde" ocenia, że "nie ma mowy, żeby Unia zgodziła się na warunki postawione przez gospodarza Białego Domu" w sprawie podniesienia ceł na import z Chin. Unia Europejska ma obawiać się, że "poniesie koszty wojny handlowej między Waszyngtonem i Pekinem". Dziennik, cytowany przez Polską Agencję Prasową, zarzuca Trumpowi, że "od powrotu do Białego Domu próbuje zbliżyć się do Moskwy za plecami sojuszników". Apel amerykańskiego prezydenta został ostro skrytykowany przez Chiny. Tamtejsze Ministerstwo Handlu zapowiedziało, że będzie bronić praw i interesów kraju. Wezwało Stany Zjednoczone do ostrożności "w słowach i czynach" i do wyjaśniania różnic drogą dialogu.

Zobacz także: Co z 19. pakietem sankcji? Więcej w tekście pt. "Komisja Europejska reaguje na głośny list Trumpa. 'Nie mają zastosowania'"

Źródła: IAR, "Le Monde", stooq.pl, PAP, Energetyka24

Więcej o: