Perfumy i dezodoranty należą do jednych z najczęściej kupowanych kosmetyków. Większość osób wybiera je ze względu na zapach, trwałość lub cenę, rzadziej analizując skład. Tymczasem kontrole prowadzone w krajach Unii Europejskiej pokazują, że na rynku nadal pojawiają się produkty zawierające substancje, które od kilku lat nie powinny być już dostępne w sprzedaży.
Jedną z takich substancji jest Butylphenyl Methylpropional, znany jako Lilial, który przez lata był wykorzystywany w perfumach, dezodorantach i innych kosmetykach jako składnik zapachowy. Od 1 marca 2022 roku Lilial znajduje się jednak na liście substancji zakazanych w kosmetykach na terenie Unii Europejskiej.
Lilial (INCI: Butylphenyl Methylpropional; nr CAS 80-54-6) umieszczono w poz. 1666 załącznika II oraz usunięto z załącznika III
- czytamy na stronie rządowej. Dotyczy to rozporządzenia Komisji (UE) 2021/1902 z dnia 29 października 2021 r. zmieniającego załączniki II, III i V do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009. Zakaz został wprowadzony po sklasyfikowaniu tej substancji jako szkodliwej dla rozrodczości. Oznacza to, że produkty z takim składem nie mogą być obecnie legalnie udostępniane na rynku UE. Pomimo obowiązujących przepisów wciąż zdarzają się przypadki wykrywania kosmetyków zawierających ten składnik przez europejskie służby. Jak podaje portal Onet, jedno z najnowszych ostrzeżeń zostało wydane przez czeską inspekcję sanitarną.
Wśród produktów wskazanych przez czeskie służby znalazły się perfumy Bi-es Viva La Vida For Woman Eau de Parfum, Kylie Minogue Darling Eau de Toilette oraz L'amour Eau de Toilette. Ostrzeżenie objęło także dezodorant B.U Heartbeat Body Spray. Produkty zostały zgłoszone do systemu ostrzegania ze względu na obecność zakazanego składnika Lilial. Z tego powodu nie powinny być obecnie udostępniane konsumentom na rynku Unii Europejskiej. Eksperci zwracają jednak uwagę, że część takich kosmetyków może pochodzić ze starszych partii wyprodukowanych przed wejściem zakazu w życie.
Kosmetyki dostępne na rynku Unii Europejskiej podlegają określonym procedurom bezpieczeństwa. Producenci są zobowiązani do spełniania wymagań dotyczących składu, oznakowania i dokumentacji produktów. Dodatkowo krajowe instytucje regularnie prowadzą kontrole oraz publikują ostrzeżenia dotyczące wyrobów, które nie spełniają obowiązujących norm. System nadzoru pozwala wykrywać kosmetyki zawierające składniki niedozwolone lub nieprawidłowo oznaczone. Dzięki temu informacje o takich produktach trafiają do odpowiednich służb i konsumentów w różnych krajach Europy. Ostrzeżenia publikowane przez instytucje nadzoru pomagają szybciej identyfikować produkty budzące zastrzeżenia.
Równie ważna jest jednak ostrożność samych kupujących. Każdy kosmetyk sprzedawany w Unii Europejskiej musi zawierać wykaz składników INCI umieszczony na opakowaniu. Sprawdzenie tej listy zajmuje chwilę, a pozwala zweryfikować, czy w składzie nie znajdują się substancje, które budzą wątpliwości lub zostały objęte ograniczeniami. Coraz więcej osób korzysta także z aplikacji i internetowych baz składników kosmetycznych, które pomagają lepiej zrozumieć informacje podane przez producentów.