Niemiecka prasa: Szef młodzieżówki SPD chce upaństwowić BMW. "Słowa Kuehnerta powinny przerazić"

Kevin Kuehnert, szef Młodych Socjalistów, marzy o przezwyciężeniu błędów kapitalizmu dzięki upaństwowieniu prywatnych koncernów, takich jak BMW. Gazety komentują.

Zdaniem "Nuernberger Nachrichten" Kuehnert "nie jest żadnym wizjonerem, tylko człowiekiem myślącym w kategoriach przeszłości. Upaństwowić BMW? To błędna droga. Można, a nawet trzeba ubolewać nad tym, że rodzina Quandt, do której należy koncern BMW, czerpie z niego miliardowe zyski, opodatkowane niżej niż płace. Sensownym rozwiązaniem byłoby tu opodatkowanie majątku. Ale utworzenie koncernu państwowego? Volkswagen poczynił pewne kroki w tym kierunku, które nie napawają optymizmem. Kuehnert przede wszystkim sam się zdyskredytował, także w SPD, w roli człowieka, którego można brać serio. Szkoda, bo dyskusja na temat sprawiedliwego państwa socjalnego jest bardzo potrzebna".

Komentator "Westfaelische Nachrichten" z Muenster zauważa: "Czołowi działacze SPD nie mogą zbyć socjalistycznej paplaniny szefa Młodych Socjalistów jego spóźnionym młodzieńczym marzycielstwem albo jakimś lewackim odchyleniem, ponieważ Kuehnert półgębkiem powołuje się przecież na obowiązujący program SPD z roku 2007. Innymi słowy, w nawiązaniu do tytułu znanego filmu - Kevin nie jest tu sam w domu. Trudna sytuacja, w której znalazła się SPD po odnowieniu znienawidzonej przez nią powtórki rządu wielkiej koalicji, z której jakoś nie może się wydobyć, wzmaga w oczywisty sposób tęsknotę za całkiem nową strategiczną większością w postaci koalicji złożonej z SPD, partii Lewica i Zielonych".

"Westfalenblatt" z Bielefeld pisze wprost: "Kevin Kuehnert ośmiesza SPD. Chce skolektywizować duże firmy i wprowadzić zakaz działalności prywatnych firm zajmujących się nieruchomościami. Gdyby to zależało od niego, Kevina Kuehnerta, NRD powinna odrodzić się już dziś, zamiast dopiero jutro. Poza tym jego fantazje na temat budownictwa mieszkaniowego dyskredytują bardziej niż zasłużona krytyka zaniedbań państwa w tej materii" (.) W tej sytuacji można spodziewać się ponownej fali oburzenia, podczas gdy brak mieszkań stale rośnie. Także to stanowi powód, dla którego tak wielu ludzi odwraca się od polityki".

"Frankenpost" z Hof stwierdza: "Przy całej sympatii dla nonkonformistów i ludzi zgłaszających nowe idee, Kuehnert swoimi wypowiedziami, do których ma zresztą słuszne prawo, wyrządził niedźwiedzią przysługę SPD. Społecznych nieprawidłowości w państwie, takich jak zubożenie, brak mieszkań i rosnące w błyskawicznym tempie czynsze, nie da się rozwiązać przy pomocy niedopracowanych pomysłów i prowokacji. Wręcz przeciwnie: tego rodzaju wypowiedzi wśród ludzi, którzy czują się trochę zaniepokojeni, trochę przestraszeni i trochę niepewni wyzwaniami naszych czasów, budzą jeszcze więcej obaw przed polityką i podstawowymi zasadami demokracji. (.) Słowa Kuehnerta powinny przerazić towarzyszki i towarzyszy z SPD, wyrwać ich z letargu i skłonić do uprawiania polityki zasługującej na miano socjaldemokratycznej".

W opinii "Muenchner Merkur": "Scenariusz dla dni, które nastąpią po eurowyborach, był już napisany: SPD dozna kolejnej, bolesnej porażki. W odpowiedzi na to partyjna lewica pod przewodem szefa Młodych Socjalistów Kevina Kuehnerta wezwie do buntu przeciwko partyjnemu kierownictwu skupionemu wokół przewodniczącej SPD Andrei Nahles. W ten sposób rząd wielkiej koalicji zostałby załatwiony na dobre, a wraz z nim kanclerz Merkel. Ale to było zanim Kevin Kuehnert ośmieszył się swymi niedorzecznymi fantazjami na temat kolektywizacji. Teraz, właśnie dopiero teraz, SPD grozi klęska wyborcza. (.) A co z Angelą Merkel? Właśnie przeczekała swego kolejnego przeciwnika".

"Frankfurter Rundschau" widzi to inaczej: "Na szefa Młodych Socjalistów posypały się gromy za to, że odważył zastanowić się nad kolektywnymi, a można także powiedzieć - demokratycznymi formami organizacyjnymi przedsiębiorstw. Oraz za to, że chce on zrobić coś, żeby podstawowa potrzeba, jaką jest posiadanie mieszkania, nie stała się obiektem spekulacji. Nie wszystko, co mówi Kuehnert, przekonuje (.), ale o wiele ważniejsze jest to, że spróbował zainicjować dyskusję polityczną, która prawicy wydała się groźna z tego powodu, że na lewicy pojawił się ktoś, kto może stanowić dla niej przeciwwagę. A to jest dobre dla demokracji i dlatego opłaca się znieść wrzawę podniesioną przez jego krytyków".

Więcej o:
Komentarze (49)
Niemiecka prasa: Szef młodzieżówki SPD chce upaństwowić BMW
Zaloguj się
  • ja5569

    Oceniono 16 razy 8

    Kto nie był socjalistą przed 30-tką – jest łajdakiem.
    Kto jest socjalistą po 30-tce – jest idiotą.

  • komercyjny02

    Oceniono 6 razy 6

    Ostatni znaczący przypadek nacjonalizacji większej liczby przedsiębiorstw prywatnych w jednym z głównych państw kapitalistycznych - miał miejsce na początku lat 80. we Francji, na początku prezydentury François Mitteranda. Na własność państwa francuskiego przeszły wtedy m.in. Banque Paribas i Banque Rothschild, Thomson-Brandt i Saint-Gobain-Pont-à-Mousson, Compagnie Générale d'Electricité, Compagnie Générale de Constructions Téléphoniques, Pechiney-Ugine-Kuhlmann, Rhône-Poulenc (wszystkie upaństwowione w 100%), oraz Dassault, Honeywell-Bull, Matra, Roussel-Uclaf, Sacilor, Usinor, trzydzieści kilka pozostałych banków, dwa domy finansowe (upaństwowione w ponad 51%), wykup dotąd niepaństwowych 49% akcji kolei SNCF. Operator transportu w aglomeracji paryskiej Groupe RATP - także upaństwowiony. Nagle ok. 23% wszystkich zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw znalazło się w ramach własności państwowej.

    Efekt? Potężny odpływ kapitału i gwałtowny przyrost zadłużenia państwa. Ogromne obsuwy na giełdzie.
    W ramach planu ratunkowego, realizowanego częściowo jeszcze za prezydentury tegoż samego Mitteranda, większość firm znacjonalizowanych znów trafiła do sektora prywatnego.

    Wydawało się, że nikt poważny już nie powtórzy takich błędów.

  • Marius Wrona

    Oceniono 9 razy 5

    Nie bierzcie tego durnia poważnie, chłopak nie skończył żadnej poważnej szkoły ani nie zrobił matury. Zapisał się jako młody chłopak do SPD i zaczął głupoty wygadywać jak jego poprzednicy co doprowadziło w Niemczech w latach 2000 prawie do kryzysu gospodarczego.

  • cezar61

    Oceniono 4 razy 4

    Należy ubolewać, że właściciel zarabia na firmie. Powinien na niej tracić - byłoby sprawiedliwie. Tylko jak długo?

  • japka_putina

    Oceniono 8 razy 4

    Niewiarygodny kretyn.

  • drugi-antek

    Oceniono 3 razy 3

    Polacy powinni się przygotować na najlepsze od swoich zachodnich sąsiadów. Za 20 lat taka cholota będzie przy korycie w Berlinie i z nimi będziemy musieli żyć. Nie ma oszołomstwa jakiego by Niemiec nie wymyślił i najgorsze - nie próbował wdrożyć. Trzeba się ciepło ubrać.

  • niepisaty_wyksztalciuch

    Oceniono 3 razy 3

    E tam, chłopak chciał błysnąć wśród lewicowego establishmentu i mu nie wyszło. Zawracanie głowy

  • jrkkk

    Oceniono 3 razy 3

    Kolejny, który chce zbawić świat.
    Znacjonalizuje i co? Czy poza samym pomysłem coś powiedział co dalej z BMW-u?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX