Wakacje to żniwa dla polskich gwiazd estrady. Występy na dniach miasta i wsi, dożynki, początek lata, środek lata i zakończenie lata - każda okazja jest dobra, by ściągnąć większą lub mniejszą gwiazdę i zapłacić jej krocie za występ. Dotąd stawki, za jakie grali Perfect czy Skolim, były owiane tajemnicą. Jest już jednak narzędzie, które je ujawnia.
O co chodzi? O Centralny Rejestr Umów. Od lipca każdy urząd ma obowiązek wpisywać do niego wszystkie umowy, które podpisuje. I pisząc "wszystkie", naprawdę mówimy o wszystkich. Można więc sprawdzić nawet to, w którym hotelu pracownicy prezydenta nocowali, gdy wybrali się do Krakowa.
Wokół Karola Nawrockiego głośno było ostatnio, gdy zorganizował spotkanie dla młodzieży w Juracie. Gwiazdą był m.in. kontrowersyjny wokalista Skolim. I on, i kancelaria prezydenta deklarują, że grali na imprezie za darmo - w CRU rzeczywiście umowy na występ nie znaleźliśmy. Można jednak znaleźć fakturę na 9700 zł za organizowany przez kancelarię Nawrockiego występ teatru z buskiego stowarzyszenia Lokalnie/Globalnie (jednym z jego projektów jest Słoneczna Trupa Teatralna). I trzeba przyznać, że w ten sposób prezydent wspiera lokalną kulturę. Gorzej z samorządami.
Wspomniany Skolim może i w prezydenckim ośrodku w Juracie wystąpił za darmo, ale już od prezydenta Płocka wziął niezłe pieniądze - mowa o 55 tys. zł. A dokładniej wzięła je firma Amber Management Music & Sport Wojciech Woner (to menedżer wykonawcy muzyki discopolo).
Nie jest to jednak rekordowa kwota wydatków samorządowych na imprezy. Prześwietliliśmy Centralny Rejestr Umów, wykorzystując hasło "koncert". Efekt? Ponad 5800 umów zawartych od 1 lipca do 7 września. Dodajmy, że część to jednak nie koncerty, bo na to hasło wyświetla się na przykład remont... ulicy Koncertowej. Zdecydowana większość to jednak faktury za występy przeróżnych artystów. Najciekawsze są tu oczywiście kwoty.
Rekordowo drogi był koncert, który odbył się 5 września na warszawskim Żoliborzu. Za występy Kuby Badacha, zespołu Pectus, wokalisty Macieja Miecznikowskiego i Teatru Komedia dzielnica zapłaciła aż 485 tys. zł. Dodajmy, że cena zawiera "kompleksową organizację koncertów i występów artystycznych", czyli można się domyślać, że są tu też koszty postawienie sceny, nagłośnienia, itp. Pieniądze trafiły do firmy eventowej ArtSolutions.
Po publikacji tekstu odezwał się do nas przedstawiciel Teatru Komedia. I przyznał, że ze wspomnianych 458 tys. zł jego instytucji przypadł nieco ponad 1 proc. tej kwoty.
- Za organizację i prowadzenie warsztatów Teatr otrzymał 5 tys. zł, które przeznaczył na przygotowanie przestrzeni warsztatowej, transport/logistykę, wynagrodzenia dwojga prowadzących i produkcję upominków/gadżetów (m.in. ponad 100 albumów Teatru, archiwalnych plakatów i innych gadżetów promocyjnych) dla uczestników/uczestniczek święta - poinformował nas Łukasz Orłowski, zastępca dyrektora ds. rozwoju i komunikacji Teatru Komedia.
Sporo zapłaciło też województwo świętokrzyskie za koncert w Kielcach - mowa o ponad 400 tys. zł.
Ile biorą pojedynczy artyści? Tu natrafiliśmy nie tylko na Skolima, ale na przykład i na zespół Perfect z wokalistą Łukaszem Drapałą (nie ma już w składzie Grzegorza Markowskiego). Tu stawka to ok. 70 tys. zł za występ. Raper Żabson zagrał w Łodzi za 85 tys. zł. Z kolei Ich Troje dostało ponad 120 tys. od Namysłowa. Rekord? A skąd.
Najdroższy w naszym zestawieniu był występ rapera Pezeta. Ten dostał równe ćwierć miliona złotych za koncert w Łodzi na Łódź Summer Festival - trzeba przyznać, że frekwencja na imprezie dopisała. Choć same koncerty skończyły się awanturą i bijatyką z policją.
Chcesz poznać więcej stawek artystów? W serwisie Wyborcza.biz przygotowaliśmy pełne zestawienie zarobków artystów, wydatków samorządów i ich udziału w budżetach na kulturę. Jeśli chcesz wiedzieć, kto potrafi wydać 60 proc. pieniędzy podatników na gaże dla artystów, to musisz przeczytać ten tekst.