"Wiedźmin 3" sprzedał się zbyt dobrze? CD Projekt zarobił tyle pieniędzy, że wykupi własne akcje

Producent gier CD Projekt chciałby skupić i umorzyć akcje własne o wartości do 250 mln złotych. Na ten krok muszą się jeszcze zgodzić akcjonariusze. Decyzja zapadnie 24 maja.

Ujawniony wczoraj projekt uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy przewiduje, że nabycie akcji własnych może nastąpić na rynku regulowanym Giełdy Papierów Wartościowych, w tym w ramach transakcji indywidualnych, transakcji pakietowych, wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji, lub poza rynkiem regulowanym.

Wydatek aż 250 milionów złotych na skup akcji na giełdzie będzie oznaczał, że pieniądze te wypłyną ze spółki i nie będą mogły być zainwestowane w nowe projekty inwestycyjne producenta gier. Już podczas publikacji wyników finansowych za ubiegły rok prezes CD Projekt, Adam Kiciński, zapowiadał, że zarząd będzie rekomendował ustalenie bardzo szerokich ram czasowych wykupu akcji, a także szerokich widełek cenowych. Podkreślał też, że wykup własnych akcji ma być jedynie opcją na wypadek, gdyby po zrealizowaniu planów inwestycyjnych w firmie pozostał nadmiar gotówki. Taki sposób zagospodarowania nadwyżek finansowych jest korzystniejszy niż wypłata dywidendy akcjonariuszom, bo od dywidendy trzeba zapłacić podatek.

Efekt "Wiedźmina"

Po ubiegłorocznym, spektakularnym sukcesie gry Wiedźmin 3 prawdopodobieństwo powstania nadwyżek w firmie jest całkiem poważne. 342,4 mln zł zysku netto, jakie spółka wypracowała w 2015 r., to wynik o rząd wielkości lepszy niż w poprzednich latach.

Dotąd rekordowy był rok 2012, kiedy to CD Projekt zarobił niecałe 30 mln zł. Dla porównania: produkcja i promocja trzeciej części Wiedźmina kosztowały firmę 306 mln zł wydane w ciągu trzech i pół roku. Ubiegłoroczny zysk wystarczyłby więc na sfinansowanie kolejnego, podobnie dużego projektu. 

Kwota 250 mln złotych pozwoli na nabycie po obecnej cenie (25,55 zł na dzisiejszym otwarciu notowań) około 9,8 mln akcji, a więc nieco ponad 10 proc. ogółu wyemitowanych papierów. Gdyby, hipotetycznie, zamiast tego spółka zdecydowała się na alternatywny scenariusz i postanowiła przeznaczyć identyczną część zysku na wypłatę dywidendy, na każdą akcję przypadałoby nieco ponad 2,6 zł.

SPRAWDŹ TEŻ: Książki Andrzeja Sapkowskiego w formie ebooków >>

ZOBACZ TEŻ: A gdyby istniała butelka, która sama napełnia się wodą?

POPULARNE
NAJNOWSZE