Po wyjściu z Unii na Brytyjczyków może spaść potężny cios. Podrożeją... lody

Marcin Kaczmarczyk
W debacie zwolenników i przeciwników wyjścia Wielkiej Brytanii z UE pojawiają się czasem humorystyczne argumenty. Po jeden z nich sięgnął Paul Polman, szef brytyjsko-holenderskiego koncernu Unilever.

Polman rozmawiał z dziennikarzem stacji telewizyjnej Channel 4 News o konsekwencjach Brexitu. I trochę przypadkiem, szukając efektownych przykładów, powiedział że po ewentualnym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej mogą podrożeć. lody.

Premier Anglii z wizytą w PolscePremier Anglii z wizytą w Polsce KUBA ATYS/AGENCJA GAZETA

Polman wie co mówi – w końcu kieruje nie tylko jednym z największych koncernów spożywczo-chemicznych świata, ale również firmą, do której należy marka Magnum, doskonale znana i ceniona przez wielbicieli bardzo zimnych przysmaków. Szef Unilevera twierdzi więc, że po wyjściu z Unii, Brytyjczykom nie uda się wynegocjować tak korzystnych warunków handlowych z Brukselą, jakie mają teraz. A to spowoduje między innymi wzrost ceł importowych na nabiał – kluczowy składnik lodów. Mogą wzrosnąć nawet o 40-50 proc.

- Podrożeje więc (na Wyspach) nabiał i lody. Ich konsumenci będą musieli zapłacić więcej – powiedział w wywiadzie dla Channel 4 News.

FRANCE-ECONOMY/PMIFRANCE-ECONOMY/PMI Â Philippe Wojazer / Reuters / REUTERS / REUTERS

Czytaj też: Brexit wyludnia też najdroższe londyńskie hotele

Smaczku całej historii dodaje fakt, że Polman o tych lodach rozmawiał z Jonem Snow, znanym wieloletnim dziennikarzem telewizyjnym, który nazywa się dokładnie tak samo, jak jeden z ważniejszych bohaterów serialu „Gra o Tron” – do tego taki, który spędził mnóstwo czasu w mroźnych i skutych lodem krainach.

Nie wiemy, czy argument o możliwych podwyżkach nabiału i lodów przekona Brytyjczyków do głosowania za pozostaniem w Unii Europejskiej za dwa tygodnie.

Ostatnio przewagę mają zwolennicy opuszczenia Unii, co widać nie tylko w sondażach, ale również w kursie funta. Brytyjska waluta tanieje od końca maja i w środę rano tego trendu nie zatrzymały nawet niezłe informacje o produkcji przemysłowej na Wyspach.

Wzrosła ona w kwietniu aż o 2 proc. w stosunku do marca i 1,6 proc. w stosunku do danych sprzed roku. Po podaniu tych danych funt drożał tylko przez krótką chwilę. Inwestorzy wyraźnie boją się wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"