Przez ostatnie 2 miesiące spadały ceny paliw - zarówno benzyny, jak i oleju napędowego. Na powrót z sierpniowego urlopu trzeba się będzie jednak przygotować na droższe tankowanie. Z wyliczeń Biura Maklerskiego Reflex wynika, że w tym tygodniu ceny paliw wzrosły średnio o 4 - 5 groszy na litrze.
I tak, za litr 95-tki trzeba zapłacić średnio 4,32 zł, czyli o 4 grosze więcej niż tydzień temu. Olej napędowy podrożał o 5 groszy na litrze, do 4,10 zł, a autogaz jest średnio o 5 groszy droższy i kosztuje 1,80 zł za litr.
Najtańsza benzyna jest w województwie dolnośląskim (4,23 zł/l), najdroższa w kujawsko-pomorskim (4,42 zł/l). Za diesla najmniej trzeba także płacić w województwie dolnośląskim (średnio 4,02 zł/l), najwięcej w warmińsko-mazurskim (4,19 zł/l).
Jednak cały czas ceny paliw są niższe niż przed rokiem. Zmniejsza się za to różnica w cenie między droższą benzyną a tańszym olejem napędowym. Rok temu wynosiła ona 40 groszy na litrze, dziś to 22 grosze. Według BM Reflex ta różnica może się jeszcze zmniejszać i diesel będzie równać do cen benzyny.
Paliwo na stacjach benzynowych w ostatnich dniach drożeje, bo rosną jego ceny w hurcie i to coraz bardziej, co oznacza, że i operatorzy stacji będą nadal podnosić jego ceny. A paliwo w hurcie drożeje, bo drożeje ropa naftowa.
Na wzrost cen surowca według analityków BM Reflex wpłynęło w ostatnim czasie kilka czynników:
- Wypowiedzi nowego ministra Arabii Saudyjskiej - czyli głównego rozgrywającego w OPEC - który zasugerował, że kraje należące do kartelu zamrożą poziom produkcji ropy. Wtedy ropy nie byłoby już na rynku coraz więcej, więc możliwe, że zaczęłaby drożeć. Obecnie produkcja w krajach OPEC czy Rosji jest na rekordowych poziomach.
- Opinia Międzynarodowej Agencji Energii, że rynek ropy zbliża się do równowagi
- Osłabienie dolara.
W Polsce cały czas głównym składnikiem (ponad 50 proc.) cen paliw są podatki (akcyza, opłata paliwowa, VAT), co doskonale pokazuje infografika BM Reflex: