Grecja u progu kolejnej gospodarczej katastrofy? Europa nie da już więcej pieniędzy

Państwa strefy euro nie wydadzą dodatkowych pieniędzy na ratowanie Grecji. Taka decyzja ma zostać podjęta na wrześniowym spotkaniu w Bratysławie.

Powołujący się na unijnych dyplomatów niemiecki dziennik gospodarczy Handelsblatt Global podaje, że Ateny wdrożyły jedynie dwie z 15 reform politycznych, które są warunkami do wydania kolejnych pieniędzy na ratowanie Grecji w ramach trzeciego pakietu. Jak zaznaczają dyplomaci, Grecja zbyt wolno prywatyzuje państwowe spółki.

270 mld euro reparacji wojennych

W ramach umowy podpisanej w ubiegłym roku z krajami strefy euro, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy mają zapewnić pomoc finansową w wysokości 86 mld euro dla Grecji do 2018 roku. We wrześniu Hellada miała dostać 2,8 mld euro.

Warunkiem są jednak ostre reformy, m.in. zwolnienia w sektorze publicznym, wyższe podatki, osłabienie związków zawodowych, utrudnienie w organizacji strajków, prywatyzacja. Nie bez znaczenia dla decyzji strefy euro są także ostatnie żądania Aten, które domagają się od Niemiec 270 mld euro reparacji wojennych za okres okupacji podczas drugiej wojny światowej.

Połowa młodych Greków bez pracy

Sytuacja w Grecji jest poważna. W ostatnich trzech latach gospodarka tego kraju skurczyła się o jedną trzecią. Bezrobocie utrzymuje się na poziomie 24 proc., jest to najwyższy wskaźnik w Europie. Bez pracy pozostaje połowa młodych ludzi. Decyzję o emigracji podjęło już ponad pół miliona osób z nieco ponad 10-milionowej społeczności.

Wyraźnie wzrosła liczba samobójstw, zarażeń wirusem HIV, bezdomnych, a także Greków żyjących poniżej progu ubóstwa.

Więcej o: