Mieszkanie plus trochę bliżej. Rząd przyjął program. A w nim tanie mieszkania na wynajem nieco... zdrożały

Najem mieszkania w cenie 10-20 zł za metr kwadratowy miesięcznie "z dojściem do własności" - tak w czerwcu rząd prezentował najbardziej efektowny punkt Narodowego Programu Mieszkaniowego. W oficjalnym dokumencie przyjętym we wtorek jest już mowa o czynszu na poziomie "około 12-24 zł miesięcznie".

 - Z Narodowym Programem Mieszkaniowym wiążemy ogromne nadzieje, że spełni oczekiwania Polaków, by stali się właścicielami własnego, taniego mieszkania - powiedziała na środowej konferencji premier Beata Szydło. Uchwałę w tej sprawie rząd przyjął dzień wcześniej. 

Główne założenie przyjętego przez rząd Narodowego Programu Mieszkaniowego to zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób o średnich i niskich dochodach. Dlatego Program przewiduje budowę tanich mieszkań na wynajem na gruntach należących do Skarbu Państwa. Lokator docelowo będzie miał też możliwość nabycia prawa własności do mieszkania. W takiej opcji z przyszłym wykupem opłata za najem ma wynosić około 12-24 zł za metr kwadratowy miesięcznie. Stawka zapowiadana wcześniej, czyli 10-20 zł za metr, będzie obowiązywała tylko wtedy, gdy lokator zrezygnuje z ubiegania się o przejęcie mieszkania na własność. A do tych kwot trzeba jeszcze doliczyć opłaty eksploatacyjne oraz płatności za media.

O najem mieszkań zbudowanych w ramach programu będą mogli się starać wszyscy obywatele, także osoby samotne i dopiero planujące założenie rodziny. Jednak preferowane mają być rodziny o niskich dochodach i rodziny wielodzietne.

W dokumencie nie określono, kiedy powstaną pierwsze mieszkania zbudowane w tym trybie. Wcześniej mowa była o tym, że inwestycje wystartują w roku 2018.

Narodowy Program Mieszkaniowy to także plan finansowego wsparcia niekomercyjnych form budownictwa oraz wprowadzenie zachęt do oszczędzania na mieszkanie. Przewidziane formy wsparcia dla inwestorów to np. dofinansowanie dla samorządów, pokrywające w 35-55 proc. koszt budowy mieszkań komunalnych i chronionych oraz noclegowni i schronisk dla bezdomnych, dotacje dla gmin budujących wspólnie z inwestorami mieszkania o niskim czynszu (wtedy wsparcie wyniesie do 20 proc. kosztów inwestycji) i preferencyjne kredyty z BGK na budowę społecznych mieszkań czynszowych lub spółdzielczych lokatorskich.

Program przewiduje też premie z budżetu państwa wypłacane osobom oszczędzającym na mieszkanie na Indywidualnym Koncie Mieszkaniowym. Premia będzie wypłacana za systematyczne oszczędzanie, a jej wysokość ma zależeć m.in. od wielkości rodziny.

Wszystkie te działania mają być finansowane ze środków pozyskiwanych przez nową instytucję powołaną do realizacji tego programu, czyli Narodowy Fundusz Mieszkaniowy, a także pieniędzy budżetowych i innych środków publicznych (np. z funduszy europejskich). Do pracy mają też zostać zaprzęgnięte środki prywatne, np. z funduszy inwestycyjnych finansujących budowę nowych mieszkań.

Wtorkowa uchwała rządu to dopiero pierwszy krok do programu Mieszkanie plus. Wprowadzenie go w życie będzie wymagało napisania od nowa kilku ustaw i znowelizowania kilku kolejnych. Prace nad tymi aktami prawnymi będą trwały jeszcze w przyszłym roku.