To koniec Ubera w Polsce? Taksówkarze chcą go zamknąć

Taksówkarze naciskają na rząd, by uchwalić ustawę, która de facto zablokuje działalność Ubera w Polsce - informuje ?Rzeczpospolita?.

 

Taksówkarze idą na całego w walce z Uberem. Działająca przy Ministerstwie Infrastruktury grupa robocza opracowała projekt nowelizacji ustawy, zgodnie z którą kierowcy Ubera nie będą mogli wozić pasażerów bez licencji taksówkarskich - pisze „Rzeczpospolita”, także na swoich stronach internetowych.

Licencja potrzebna byłaby także pośrednikowi, korzystającemu z aplikacji i rozwiązań teleinformatycznych. Takim właśnie jest Uber.

10 tys. zł mandatu

Cytowany przez gazetę adwokat Michał Pomorski uważa, że propozycja zawiera wiele błędów. Bo za pośrednika będzie mógł zostać uznany także na przykład informatyk, przygotowujący na zlecenie program, który kojarzy kierowców i pasażerów.

Wątpliwości budzą także przewidziane w projekcie kary za przewóz bez licencji. To nakładany natychmiast mandat w wysokości 10 tys. zł, groźba odholowania samochodu, a także wniosek do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) o zablokowanie programów komputerowych i numerów telefonów. Byłoby to faktyczne zamknięcie Ubera w Polsce.

Nie ma uzasadnienia dla delegalizacji Ubera

Jednak ostatnia sankcja w dzisiejszych warunkach jest mało prawdopodobna, ponieważ Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, która sprawuje nadzór nad UKE, opowiada się za tzw. sharing economy, czyli ekonomią współdzielenia np. samochodów czy mieszkań - pisze "Rzeczpospolita". 

W Polsce jak na Węgrzech?

Pod koniec lipca br. Uber zawiesił działalność na Węgrzech, ponieważ weszła tam w życie ustawa umożliwiającą blokowanie stron internetowych oferujących usługi taksówkarskie niezgodnie z przepisami.

Samochody używane na Węgrzech do przewozy osób bez zezwolenia mogą być wycofane z ruchu. Za pierwszym razem na 6 miesięcy, a w razie dalszego łamania przepisów - do 3 lat. Jeśli kierowca zostanie dwa razy przyłapany na tym procederze, utraci prawo jazdy na pół roku.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Narodowego Janos Fonagy wyjaśniał, że przepisy zostały uchwalone w celu ochrony pracujących zgodnie z przepisami, płacących podatki węgierskich przedsiębiorców, a także zapobieganiu świadomemu omijaniu przepisów.

Reakcją Ubera na uchwaloną na Węgrzech ustawę, była złożona w sierpniu skarga do Komisji Europejskiej.