Niepokojące dane dotyczące sklepów. Kasjerzy już szukają nowej pracy

Pracownicy biurowi obawiają się, że już niedługo postęp technologiczny pozbawi ich pracy. Ale szacunki pokazują, że z takim samym zagrożeniem zmierzą się też kasjerzy w sklepach - do 2030 roku obsługa ze strony ludzi będzie stanowiła mniej niż 50 proc. przypadków. Do czynników, które mogą wpłynąć na odpływ pracowników, dochodzi też znużenie zawodowe i nadmiar obowiązków.
kasa (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Według szacunków World Economic Forum do 2030 roku pracownicy branży retail (sprzedaż detaliczna towarów i usług bezpośrednio do konsumentów) będą wykonywali tylko 42 proc. wszystkich zadań operacyjnych związanych z obsługą i codziennym funkcjonowaniem sklepu. W stosunku do 2025 roku jest to wynik gorszy o 14 punktów procentowych.

Kasjerów zastąpi technologia

Zmiany mogą wynikać z kwestii technologicznych, ale i pracowniczych. W drugim przypadku ma to związek z presją czasu, stresem i zmęczeniem, co powoduje, że np. wielu kasjerów-sprzedawców zastanawia się nad zmianą pracy. Aż 65 proc. z nich przegląda oferty i już teraz szuka nowego zatrudnienia. Często jednak wynika to nie tyle z dużej liczby obowiązków, ile ze sposobu ich realizacji. Wiele typowych zadań wciąż wykonuje się manualnie i jest to spore utrudnienie dla pracowników.

Zobacz wideo Policja poszukuje młodych mężczyzn, którzy dotkliwie pobili kasjerkę

Przykładowo przed pojawieniem się na półce, informacje o produkcie muszą się znaleźć w systemie, co wiąże się z koniecznością wypełniania wielu pól formularza. Problemem jest zarówno wprowadzenie nowych produktów do oferty, jak i ręczna rejestracja dostaw przez pracowników sklepu. Zwiększa się przez to ryzyko popełnienia błędów, co powoduje niezgodności w stanach magazynowych. Co gorsza, prowadzi do zmęczenia i znużenia zatrudnionych. W 2025 roku 79 proc. pracowników branży retail stwierdziło, że czuje wypalenie zawodowe.

Technologia zagrożeniem dla kasjerów?

Zagrożenia technologiczne związane z redukcją etatów dotyczą jednak przede wszystkim automatyzacji oraz sztucznej inteligencji (AI). Badania firmy LiveCareer przeprowadzone w 2025 roku, pokazały, że to właśnie kasjerzy należą do czołówki, jeśli chodzi o stanowiska, które zostaną zastąpione przez AI. Jak stwierdzili autorzy raportu, obsługa kasy fiskalnej to powtarzalne zadania takie jak skanowanie produktów, obliczanie sum i przetwarzanie płatności. A z tym AI może sobie poradzić. Automatyzacja widoczna jest już przecież w wielu sklepach - tam, gdzie występują kasy samoobsługowe, aplikacje do płatności mobilnych czy systemy monitoringu oparte na sztucznej inteligencji. AI zajmuje się przebiegiem transakcji również w placówkach bezkasowych.

Dane rekrutacyjne też nie wróżą niczego dobrego dla tej grupy zatrudnionych w handlu. Pod koniec 2025 roku liczba ogłoszeń o pracę dla sprzedawców i kasjerów zmniejszyła się o 24 proc. rok do roku. To największy spadek wśród pracowników fizycznych.

Technologia mogłaby okazać się pomocna

Sztuczna inteligencja może redukować etaty przeznaczone dla ludzi, ale wsparcie technologiczne może też znacząco usprawniać pracę. Nieustanna obsługa klientów na kasie utrudnia realizację innych obowiązków. W dużych sklepach pomagają kasy samoobsługowe, ale mniejsze placówki ze względu na koszty i małą przestrzeń często ich nie posiadają. Pomocne mogłyby się okazać kasy hybrydowe z więcej niż jednym trybem pracy. Mogliby z nich korzystać zarówno kasjerzy, jak i klienci.

- Niewielkie sklepy często ograniczają liczbę pracowników na pojedynczej zmianie do jednego lub dwóch. Organizacja pracy jest wtedy bardzo trudna - oprócz obsługi sprzedaży kasjerzy muszą zadbać również o uzupełnienie towaru na półkach, przyjęcie dostaw i realizację wielu innych zadań. W takich wypadkach pracownik może zmienić tryb pracy kasy na samoobsługowy, zapewniając ciągłość sprzedaży - oczywiście jeśli klient zamierza zapłacić metodą bezgotówkową. Sprzedawca może kontrolować cały proces, dzięki sygnałom dźwiękowym kasy, które informują go o problemach podczas samoobsługi czy konieczności zatwierdzenia produktów z ograniczeniami wiekowymi. Może więc odpowiednio szybko zareagować, gdy zajdzie taka potrzeba - mówi Krzysztof Łukaszek, wiceprezes ds. sprzedaży INEOGroup, firmy zajmującej się systemami do zarządzania sprzedażą w sklepach.

Nadmiar obowiązków i niedobór wsparcia technologicznego powodują, że kasjerzy szukają nowej pracy. Detaliści z kolei mają kłopoty ze znalezieniem nowych sprzedawców. Paradoksalnie sklepy tracą pracowników, mimo że wdrożenie automatyzacji i innych usprawnień technologicznych mogłoby ich zatrzymać. Tymczasem przez pogłębiające się niedobory kadrowe inwestycja w nowoczesne rozwiązania i tam może być w końcu konieczna.

Czytaj też: Nie każde "masło" było tym, za co je podawano. Kontrola ujawniła niepokojące rozbieżności

Więcej o: