To najnowsze wyniki dotyczące liczby subskrybentów serwisu spowodowały wybuch optymizmu. W trzecim kwartale zanotowano przyrost o 3,2 mln kont (w sumie Netflix ma już 86,7 mln kont na całym świecie). To dużo więcej, niż pierwotnie zakładali analitycy.
Swoją cegiełkę do sukcesu dorzuciły znakomite seriale, które przyciągają do serwisu masę nowych widzów. Mowa tu m.in. o Narcos czy Stranger Things. A w drodze są przecież kolejne produkcje z serii Netflix Originals, zatem potencjał wydaje się ogromny.
Uwaga inwestorów związana z Netfliksem koncentruje się na dwóch czynnikach: perspektywach wzrostu w wymiarze globalnym oraz ogromnej ilości pieniędzy pompowanych w nowe produkcje. Tylko w tym roku pójdzie na ten cel aż 5 mld dolarów.
Poprzedni kwartał nie był tak szczęśliwy. Z zakładanych 2,5 mln nowych subskrybentów globalnie Netflix zanotował raptem 1,7 mln (30 procent mniej od zakładanych). Wtedy to CEO serwisu, Reed Hastings, przepraszał inwestorów tłumacząc, że firma istotnie rośnie, ale nie w takim tempie jak pierwotnie zakładano.
Czytaj też: Stworzył potęgę Netfliksa. Jakie ma plany wobec naszego kraju?
Niecały miesiąc temu Netflix oficjalnie zadebiutował w Polsce, a w serwisie zaczęły pojawiać się polskojęzyczne filmy oraz seriale. Ostatnie nieoficjalne doniesienia mówią o wdrożeniu jeszcze w tym roku funkcji offline, czyli możliwości pobierania i oglądania filmów z serwisu bez konieczności połączenia z internetem.