Świetne wieści z Niemiec. Wicepremier Morawiecki powinien się ucieszyć

Marcin Kaczmarczyk
W poniedziałek i wtorek z Niemiec napłynęły bardzo dobre informacje dotyczące tamtejszej gospodarki. Wybija z dołka, co bardzo dobrze wróży polskim firmom powiązanym z niemieckim przemysłem.
Berlin, Brama Brandenburska
Fot. Waldemar Gorlewski / Agencja Wyborcza.pl

Wskaźnik PMI dla przemysłu Niemiec, mówiący o nastrojach wśród menedżerów zatrudnionych w fabrykach za naszą zachodnią granicą, wzrósł do 55,1 pkt w październiku z 54,3 pkt we wrześniu. To nie tylko odczyt wyraźnie powyżej granicy 50 pkt sugerujący, że więcej jest optymistów niż pesymistów oceniających kondycję niemieckiego przemysłu, ale również najlepszy wynik od niemal trzech lat.

Wzrósł również indeks PMI mówiący o aktywności w niemieckim sektorze usług - do 54,1 pkt z 50,9 pkt we wrześniu - i znajduje się tym samym na najwyższym poziomie od 3 miesięcy.

- Niemiecka gospodarka znowu wkroczyła na ścieżkę szybkiego wzrostu - skomentował powyższe liczby Oliver Kolodseike, ekonomista z IHS Markit, instytucji, która wylicza co miesiąc wskaźniki PMI.

We wtorek opublikowano ponadto informacje dotyczące najnowszych wskazań indeksu Ifo mówiącego o klimacie panującym wśród niemieckich przedsiębiorców. Wzrósł do 110,5 pkt ze 109,5 pkt., co oznacza że zarządy firm z Niemiec coraz lepiej oceniają swoją aktualną kondycję i z dużym optymizmem patrzą w przyszłość.

Czytaj więcej: Niemcy nie chcą sprzedawać firm Chińczykom. Zirytował ich zakup fabryki robotów.

Firmy inwestują, lepiej na świecie

Potężne ożywienie widać w niemieckim sektorze budowlanym. Opisujący je wskaźnik bije rekordy w październiku, po siedmiu miesiącach ciągłego wzrostu.

Zdaniem dr Rolfa Schneidera, ekonomisty z firmy ubezpieczeniowej Allianz wyraźne ożywienie w w Niemczech należy łączyć przede wszystkim z zewnętrznymi czynnikami. - Stabilizacja na rynkach wschodzących, poprawa sytuacji w strefie euro i przyspieszenie rozwoju amerykańskiej gospodarki wpływa na wzrost zagranicznych zamówień dla niemieckiej gospodarki - mówi.

Jego zdaniem możemy już odłożyć na półkę obawy o to, że letnie spowolnienie rozwinie się mocniej.

Czytaj więcej: Bezpośrednio za naszą zachodnią granicę trafia niemal trzydzieści procent polskiego eksportu. 

Niemcy pomogą Polsce

U nas tak pięknie nie jest. - Należy się spodziewać, że tempo wzrostu PKB w III kwartale było "nieco" niższe niż 3,1 proc. odnotowane za I półrocze - powiedziała dzisiaj dla PAP Maria Jeznach, dyrektor Departamentu Rachunków Narodowych w GUS.

 - Wyniki cząstkowe nie napawają zbyt dużym optymizmem, ale czekamy jeszcze na wyniki sektora instytucji rządowych i samorządowych. Ciekawe, jak będzie zachowywała się kwestia nakładów inwestycyjnych. Z danych cząstkowych wynika, choć nie chciałabym prognozować, że przemysł ma się nieco gorzej. Bardzo dobrze ma się sprzedaż detaliczna. Mamy problem z produkcją budowalno-montażową, bo widać, że to jest tendencja spadkowa. To jest bardzo duży spadek rok do roku - mówiła we wtorek na konferencji GUS.

Dane z Niemiec sugerują, że jednak w Polsce do dużego spowolnienia nie dojdzie. Bardzo nam pomogą silne związki gospodarki polskiej z niemiecką. Skoro firmy zza Odry już rejestrują większe zamówienia z zagranicy, to zaraz takie pojawią się również u ich polskich poddostawców. Nasz rząd nie będzie się musiał zmagać z groźnym spowolnieniem.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"

Marcin Kaczmarczyk
Więcej o: