To może być rewolucja. We Francji budują drogę, która będzie produkować prąd

Marcin Kaczmarczyk
Miesiąc temu Elon Musk pokazał światu dachówki solarne. Teraz Francuzi mają nie mniej rewolucyjny pomysł - panele solarne montowane na tradycyjnej asfaltowej drodze.

To już dużo więcej niż prototyp. W miasteczku Tourouvre w Normandii trwa budowa kilometrowej drogi wyłożonej specjalnymi panelami fotowoltaicznymi nowej generacji. Mają produkować przy pełnym nasłonecznieniu 280 kW energii. Cała instalacja ma wystarczyć do zasilania oświetlenia ulicznego przez cały rok w miasteczku liczącym 5 tys. mieszkańców.

Panele wbudowane w drogi lub chodniki i odporne na deszcz, upał i nacisk kół nawet wielkich tirów są efektem pięciu lat prac badawczych francuskiego koncernu budowlanego Colas i Narodowego Francuskiego Instytutu Energii Słonecznej (INES).

U podstaw ich stworzenia leżały cztery spostrzeżenia konstruktorów. Po pierwsze, do 2050 roku produkcja energii elektrycznej na świecie musi się podwoić - tak szybko rosną potrzeby ludzkości. Po drugie, elektrownie słoneczne zajmują sporo miejsca - a tego tak wielu na Ziemi już nie zostało. Szkoda zabierać grunty rolne pod kolejne wielkie instalacje.

Po trzecie, 10 proc. dróg jest zasłoniętych przez podróżujące po nich samochody tylko przez 10 proc. czasu - warto więc wbudować w nie panele fotowoltaiczne. I po czwarte, 20 metrów kwadratowych nowych paneli wystarczy do produkcji prądu, który pokryje zapotrzebowanie przeciętnego domu - z wyłączeniem energii elektrycznej wykorzystywanej do ogrzewania.

Czytaj więcej: Naddźwiękowe samoloty polecą znowu do Nowego Jorku? Znana nawet cena biletu

Chropowate, ale jeszcze drogie

Projektując nowe panele, zastanawiano się, w których miejscach dróg będzie najlepiej je instalować. I na przykład stwierdzono, że idealne do ich instalacji są przejścia dla pieszych. Bardzo rzadko są zasłaniane przez samochody. Zadbano więc również o to, by nowe panele było odpowiednio chropowate.

Panele fotowoltaiczne montowane w drogach mają teraz jedną poważną wadę. Cenę. Teraz za metr kwadratowy drogi, która produkuje prąd, trzeba zapłacić 2 tys. euro - tyle kosztuje cały system razem z kosztami montażu. Wattway, dział koncernu Colas, twierdzi jednak, że intensywnie pracuje nad zmniejszeniem tych kosztów. Do 2020 roku cena nowych solarów ma się zrównać z tradycyjnymi, powszechnie już montowanymi na dachach budynków.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"

Zobacz także: Bizsylwetka: Elon Musk - miliarder, który chce uratować świat