Młodzi nie mają pracy, bo wolą grać w gry? Są wyniki badań

Ekonomiści z szkoły biznesowej Uniwersytetu w Chicago opublikowali badanie, według którego istnieje związek pomiędzy poświęcaniem czasu na gry komputerowe, a bezrobociem wśród młodych osób.

W ciągu lat 2000-2015 liczba godzin przepracowanych przez osoby w wieku 21-30 lat spadła o 12 proc. w porównaniu do 8 proc. w przypadku osób w wieku 31-55 lat. W tym samym czasie, liczba godzin poświęconych na gry komputerowe przez młode osoby wzrosła bardziej niż liczba godzin poświęcana na jakąkolwiek inną pozazawodową aktywność – piszą w badaniu „Leisure Luxuries and the Labor Supply of Young Men” ekonomiści Mark Aguiar, Mark Bils, Kerwin Charles i Erik Hurst.

Poziom zatrudnienia młodych osób bez wyższego wykształcenia w danym okresie spadł w badanej grupie z 82 do 72 proc. Bezrobotne młode osoby poświęcały na rekreacyjne korzystanie z komputera średnio 10 godzin tygodniowo, z czego 6 godzin stanowiły gry. Oznacza to dłuższy czas, niż ten spędzony ze znajomymi. Pomiędzy latami 2004 a 2015 odnotowano o wzrost zainteresowania grami aż o 47 proc.

Co ważne, gry komputerowe korespondują z bezrobociem młodych osób o wiele silniej niż jakakolwiek inna rozrywka. Badacze wykazali wyraźniejszy związek bezrobocia z grami niż np. z telewizją, filmami czy socjalizacją.

Jak to z grami jest

Z samych danych nie wynika jeszcze, czy gry wpędzają z bezrobocie, czy wolny czas bezrobocia jest przeznaczany na granie, czy może oba zjawiska mają jeszcze jakąś inną, zewnętrzną przyczynę. Wiadomo za to, że na przestrzeni ostatnich lat gry stały bardziej rozbudowane i bardziej dostępne dla szerokiego grona odbiorców. Być może więc stały się standardową rozrywką młodego pokolenia, a fakt, że bezrobotni poświęcają na rozrywki więcej czasu niekoniecznie musi być winą gier.

W badaniu wykorzystano dane amerykańskiego Biura Statystyk Rynku Pracy.

***

Zobacz też: Red Lipstick Monster: W Polsce da się bardzo dużo, jestem dumna z tego, co mamy [NEXT TIME]