Wkrótce koniec z bezpłatnymi torbami foliowymi. Rząd wprowadzi opłatę recyklingową

Marcin Kaczmarczyk
W poniedziałek, w Międzynarodowym Dniu bez Foliówek, wiceminister środowiska zapowiedział, że jego ministerstwo ma plan, jak zmniejszyć liczbę toreb z tworzyw sztucznych na zakupy w obiegu. Już w środę będzie on omawiany w trakcie posiedzenia rządu.

Plastikowe torby to nieszczęście dla środowiska naturalnego. Wywiewane ze składowisk śmieci, zanieczyszczają je na ogromną skalę. Co gorsza rozkładają się bardzo długo – od 100 do 400 lat.

- Cykl życia takiej torby jest niezwykle krótki i wynosi z reguły kilkanaście minut. Później staje się ona odpadem, który zanieczyszcza środowisko. Chcemy to zmienić. Dlatego uważamy, że wprowadzenie nawet niewielkiej opłaty za lekkie torby plastikowe może stanowić pewien impuls do zastanowienia się przy kasie, czy kupować foliówkę, czy może przyjść na zakupy z torbą wielokrotnego użytku – mówił w poniedziałek Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska.

Podobne rozwiązania na świecie się sprawdziły. Wprowadzenie opłaty było skuteczne np. w Bułgarii, Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz na Łotwie i Węgrzech.

Czytaj więcej: Smog w Warszawie będzie mniejszy. Na Żeraniu zbudują duży blok gazowy za 1,5 mld zł. Wyłączą stare węglowe kotły.

300 toreb na każdego rocznie

- W Polsce, według szacunków, każdy mieszkaniec zużywa rocznie około 250-300 toreb foliowych różnego rodzaju, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej to 200. Ministerstwo Środowiska ma gotowy plan, jak zmniejszyć ilość foliówek w obiegu – mówił w poniedziałek Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska.

Rząd zajmie się w nim już w środę. Projekt zakłada m.in., że od 1 stycznia 2019 r. lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego nie będą już oferowane za darmo w punktach sprzedaży. Zostaną one objęte symboliczną opłatą (tzw. opłatą recyklingową), która będzie doliczana do obowiązującej ceny takiej torby lub będzie jej podstawową opłatą.

Będzie ona pobierana od toreb foliowych o grubości do 50 mikrometrów, czyli takich, które najczęściej są dostępne w sklepach przy kasie. Bezpłatne pozostaną tzw. „zrywki” (torby o grubości poniżej 15 mikrometrów), z których korzystamy by zapakować do nich np. warzywa, owoce, czasem mięso.

Maksymalna stawka opłaty recyklingowej przewidziana w ustawie ma wynieść 1 zł za jedną lekką torbę. Jednak obowiązująca stawka będzie określona w rozporządzeniu ministra środowiska. Jej wysokość – jak podało Ministerstwo Środowiska w komunikacie - zostanie ustalona po przeprowadzeniu dodatkowych analiz uwzględniających m.in. specyfikę polskiego rynku, siłę nabywczą dochodów, poziomu cen, itp.

To nie jest nowy pomysł

Pomysł, o którym wiceminister środowiska mówił w poniedziałek nie jest nowy ani nie wynika z wyjątkowo proekologicznej postawy naszych władz. Rząd mówił o nim już we wrześniu ubiegłego i zajął się nim, ponieważ obligują go do tego przepisy unijne. Chodzi dokładnie o dyrektywę z 29 kwietnia 2015 r. dotyczącą zmniejszenia zużycia lekkich plastikowych toreb.

Czytamy w niej, że państwa członkowskie są zobowiązane do przyjęcia odpowiednich przepisów najpóźniej do 27 listopada 2016 roku. Opłaty natomiast powinny zostać wprowadzone najpóźniej do końca 2018 roku.

Rząd chce dotrzymać drugiego z tych terminów, dlatego nowa opłata recyklingowa ma wejść w życie od 1 stycznia 2019 roku.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Więcej o:
Komentarze (112)
Wkrótce koniec z bezpłatnymi torbami foliowymi. Rząd wprowadzi opłatę recyklingową
Zaloguj się
  • sop3

    Oceniono 29 razy 11

    Wsadzę kij w mrowisko.Nie ma przyjazniejszej dla środowiska formy opakowania jak torebki plastikowe.Natomiast produkcja szkła i papieru jest najbardziej obciążającą środowisko.Wystarczy prześledzić technologie wytwarzania.

  • xxx-111

    Oceniono 13 razy 7

    Opłata paliwowa w wys. 25 groszy do litra niby na drogi gminne, teraz 1 zł do foliówki niby recykling, będą kolejne patenty tego typu (np. opłata energetyczna, niby na nowe elektrownie, opłata deszczowa na nowe kanalizacje, opłata śniegowa, opłata słoneczna , wietrzna, powietrzna itd.)
    Żaden grosz z tych podatków nie pójdzie na cel wskazany w ustawach.
    Świadczy to o jednym, władza widzi zagrożenie dla 500+, stąd takie pomysły.

  • kkrispl

    Oceniono 17 razy 7

    Specjalista jakich mało. Sk-wiel jak szyszka zna się na wszystkim i ma łeb nie od parady, taki katol, mędrzec z polskiej delegacji na szczyt klimatyczny w Nairobi.
    Podsekretarz Stanu
    Sławomir Mazurek
    est absolwentem Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie. Ukończył politologię ze specjalnością systemy polityczne i samorząd lokalny, a także Podyplomowe Międzyuczelniane Studium Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Szkole Głównej Handlowej.

    Pierwsze doświadczenia zdobywał w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gdzie w 2001 roku pracował w Gabinecie Ministra. Następnie w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim pracował dla jednego z członków zarządu odpowiedzialnego za fundusze europejskie. W latach 2003-2006 był rzecznikiem prasowym w Stołecznym Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej SA w Warszawie.

    W latach 2006-2007 pełnił funkcję rzecznika prasowego Ministra Środowiska, był członkiem polskiej delegacji na szczyt klimatyczny w Nairobi oraz Sesję Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym York w 2007 roku. Następnie w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej odpowiedzialny był za promocje funduszy europejskich. Był Przewodniczącym Rady Nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Olsztynie. Później prowadził własną działalność gospodarczą, realizując projekty z zakresu komunikacji i doradztwa strategicznego.

    Jeszcze w czasach studenckich był zaangażowany w prace Stowarzyszenia Młodzi Konserwatyści, gdzie odpowiadał za komunikację społeczną. Reprezentował studentów w Senacie UKSW, a w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów UKSW prowadził prace Klubu Dyskusyjnego Kuźnia.

    Jest członkiem Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski oraz Korporacji Akademickiej Respublika.

  • ds215

    Oceniono 23 razy 5

    Czemu tylko torby foliowe?
    Kiedys chodziło się do sklepu z kanką na mleko, butelki były kałcjowane.

    Socjalizm w czystej postaci. Na 100% bardziej szkodliwe niż pozosrawienie torebek foliowych.
    Tak jak z wiatrakami. Więcej energii zużywa się na wytworzenie wiatraka niż energii którą wytworzy.

    Może tak pomyślmy by grupa trzemająca władze pozwoliła na wytwarzanie samochodów małolitrażowych z pojemnością silnika pół litra palących mało paliwa a nie wielkich kolosów z silnikami o mocy powyżej 100 KM.

  • ksiadz.sowa

    Oceniono 6 razy 4

    W jaki sposób środowisko odróżni dobre torby, za które zapłacono podatek, od złych, które były za darmo? Wiatr będzie omijał opodatkowane torby?

  • maxstirner

    Oceniono 12 razy 4

    Będę płacił, byle pokazać jak bardzo mam w d to jak ekosyny manipulują moim życiem. I kupował tych toreb więcej niż zazwyczaj.
    Kolejny punkt dla JKM w wyborach

  • coalesce

    Oceniono 7 razy 3

    Bardzo dobry pomysł. Należałby obłożyć podobną opłatą plastikowe i szklane butelki, bo można dostać raka patrząc na to marnotrastwo.

  • wichura

    Oceniono 1 raz 1

    Trochę zyska budżet (opłaty recyklingowe), sporo zyskają sieci handlowe (będzie pretekst, by nie dawać torebek za darmo). Zmiany dla środowiska - nieodczuwalne. A szary człowieczek za to zapłaci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX