NBP i KNF ostrzegają przed bitcoinem. "Wiele rodzajów ryzyka", a nawet piramida finansowa

Piotr Skwirowski
Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego wydały w piątek wspólny komunikat, w którym ostrzegają przed ryzykami związanymi z inwestowaniem w wirtualne waluty takie jak bitcoin, litecoin, ether.

NBP i KNF pisząc, że są to waluty używają cudzysłowu. - „Waluty” wirtualne nie są emitowane ani gwarantowane przez bank centralny państwa, nie są pieniądzem, tj. nie są prawnym środkiem płatniczym, ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych oraz nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo-usługowych - piszą bank centralny i Komisja. - „Waluty” wirtualne nie są też pieniądzem elektronicznym - dodają.

Inni też ostrzegają

Przypominają, że w ostatnich latach banki centralne oraz organy nadzoru nad rynkami finansowymi, w tym Europejski Bank Centralny (EBC) i Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA), odnosiły się z zaniepokojeniem lub ostrożnością do kwestii „walut” wirtualnych, dostrzegając wiele zagrożeń w ich funkcjonowaniu i rozwoju. - Zgodnie z definicją zaproponowaną przez Europejski Urząd Nadzoru Bankowego, waluty wirtualne są cyfrową reprezentacją wartości, nieemitowaną przez bank centralny ani organ publiczny, niekoniecznie powiązaną z walutą określonego kraju, lecz uznawaną przez osoby fizyczne i prawne za środek płatniczy, która może być przenoszona, przechowywana albo podlegać handlowi elektronicznemu - czytamy w komunikacie.

Obrót „walutami” wirtualnymi w Polsce nie narusza prawa krajowego ani unijnego.

- Posiadanie „walut” wirtualnych wiąże się jednak z wieloma rodzajami ryzyka, których użytkownicy powinni być świadomi, zanim zdecydują się zainwestować swoje środki finansowe - piszą NBP i KNF.

Co grozi użytkownikom wirtualnych walut

NBP i KNF wymieniają kilka ryzyk.

Cyberatak. Wirtualne waluty mogą być przedmiotem kradzieży, choćby w wyniku cyberataku na podmiot prowadzący wymianę „walut” wirtualnych lub infrastrukturę użytkownika. W październiku 2016 r. w niewyjaśnionych okolicznościach zakończył działalność jeden z największych w Polsce serwisów wymiany „walut” wirtualnych. - Dochodzenie roszczeń i odzyskanie środków przez użytkowników może być w takiej sytuacji niemożliwe - ostrzegają NBP i KNF.

Brak gwarancji. Wirtualne waluty nie są depozytami bankowymi. W przypadku ich utraty nie ma więc co liczyć na rekompensatę z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Brak akceptowalności. Wirtualne waluty nie są powszechnie akceptowalne w punktach handlowo-usługowych. Nie są też prawnym środkiem płatniczym ani walutą. - Oznacza to, że podmioty gospodarcze nie mają obowiązku akceptowania płatności w „walutach” wirtualnych, nawet jeżeli wcześniej je akceptowały - czytamy w komunikacie.

Piramida finansowa. - Niektóre oferowane formy inwestowania w „waluty” wirtualne mogą mieć charakter piramidy finansowej, co może w krótkim czasie doprowadzić do utraty środków finansowych inwestora - ostrzegają NBP i KNF. Tłumaczą, że jeśli tego typu sytuacja będzie miała miejsce w Polsce, to jedyną formą ochrony będzie postępowanie karne, bowiem żadne polskie instytucje ochrony inwestorów czy konsumentów (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisja Nadzoru Finansowego) nie mają prawnych możliwości pomocy. - Znacznym utrudnieniem w dochodzeniu roszczeń jest to, że podmioty obracające „walutami” wirtualnymi działają w różnych krajach, o różnym stopniu ochrony użytkowników - czytamy w komunikacie.

Zmiana kursów. NBP i KNF zwracają tez uwagę, na dużą zmienność cen wirtualnych walut. - Dotychczas ceny „walut” wirtualnych charakteryzowały się wysoką zmiennością - piszą. Ich zdaniem wpływ na to mogą mieć nawet pojedyncze transakcje „walutami”.

"Ryzykujecie pieniądze i reputację"

W tej sytuacji NBP i KNF ostrzegają przed zakupem „walut” wirtualnych i inwestowaniem w nie tradycyjnych pieniędzy.  Ich zdaniem ryzyko dotyczy przy tym nie tylko zwykłych obywateli  czy firm, ale też instytucji finansowych. Przekonują, ze wiąże się to z wysokim ryzykiem. Zwłaszcza instytucjom finansowym, czyli przede wszystkim bankom, zalecają „szczególną ostrożność w zakresie podejmowania i prowadzenia współpracy z podmiotami prowadzącymi obrót „walutami” wirtualnymi, w szczególności w odniesieniu do ryzyka wykorzystania tych podmiotów do prania pieniędzy oraz finansowania terroryzmu”. - Decyzja w tym zakresie powinna być poprzedzona wnikliwą analizą potencjalnych konsekwencji, w tym również ryzyka prawnego i ryzyka reputacji - piszą w swoim komunikacie.

Magazyn Porażka: Media kreują wyspy szczęśliwości, które dla wielu są po prostu nieosiągalne [NEXT TIME]

Więcej o:
Komentarze (91)
NBP i KNF ostrzegają przed bitcoinem. "Wiele rodzajów ryzyka", a nawet piramida finansowa
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 9 razy 5

    tak to jest jak państwo robi wszystko aby ludzie wykonywali tylko jego polecenia i nie dociekali dlaczego występują określone zdarzenia. Jak mam nadmiar gotówki i chcę ją zainwestować, to dokładnie sprawdzam istniejące ryzyka. Ale jak chcę te pieniądze umieścić w banku czy podobnej instytucji, to państwo zdejmuje ze mnie obowiązek sprawdzenia ryzyka i przejmuje na siebie odpowiedzialność za ew. klęski.
    To tak jakby kupował w celach inwestycyjnych mieszkanie, a państwo gwarantowało mi, że zwróci pieniądze, gdy dom z tym mieszkaniem zacznie pękać czy się zawali itp. W takiej sytuacji kupuję nawet największą ruderę, aby później się zawaliła i żądam odszkodowania. A jak jestem "sprytny" to dogaduję się z deweloperem, i najpierw zawyżamy wartość mieszkania a następnie go niszczymy. Pieniądze nam zwróci państwo. Jest pole do popisu dla różnego rodzaju oszustów.
    Dlatego państwo nie powinno bezposrednio ingerować w operacje swoich obywateli, tylko ich EDUKOWAĆ. Jak ludzie będą mieli odpowiednią wiedzę, to nie dadzą się oszukać. Państwo nie zwalnia z logicznego myślenia swoich obywateli. Chociaż państwo chciałoby aby jego obywateli byli pozbawieni rozsądku. Znacznie łatwiej takimi manipulować

  • myslacyszaryczlowiek1

    Oceniono 12 razy 4

    Trzeba przeczytać Walka o Pieniądz, aby co nie co zrozumieć system pieniężny oparty na działalności banków centralnych, aby zrozumieć jak to działa. Otóż w USA wybrana prywatna grupa banków dostała przywilej drukowania banknotów dolarowych, centralnymi postaciami jest dynastia Rockefellerów, która od czasów Napoleońskich, najpierw w UK (największe imperium w tamtych i późniejszych czasach), potem w USA różnymi intrygami z zabójstwami prezydentów włącznie dostała ten przywilej. Przy czym w USA te zabójstwa były związane z tym aby dolar nie miał pokrycia w kruszcu, najpierw złota. Kraina demokracji i wolności zabroniła swoim obywatelom posiadania złota pod karą wieloletniego wiezienia. A potem srebra, Kennedy zginął z tego powodu.
    Banknoty jako element długu
    Dolar, Funt jest emitowany pod zastaw przyszłych dochodów podatkowych panstwa, przy czym ta grupa prywatnych banków nalicza sobie oprocentowanie tego długu. Czyli już z tego założenia wynika, że ten dług jest nie do spłacenia.Bo wyemitowano np. 1mln banknotów, a do spłacenia jest 1,1 mln, a tych 0,1 nie ma wydrukowanych. Potem od banku centralnego kupują (zadłużają się) pozostałe banki. I pod zastaw tych banknotów udzielają kredytów, przy czym wartość tych kredytów jest z 10 razy większa niż kupione dolary. Potem zastaw wybranych kredytów np. hipotecznych jako najbardziej pewnych wypuszczają obligacje, które kupują jacyś inwestorzy, a oni pod zastaw tych obligacji wypuszczają np. akcje itd. itd. I to się wszystko kręci do momentu gdy coś dupnie, a musi dupnąć z samego początkowego założenia, że ten dług jest nie do spłacenia i w pewnym momencie np. udzielono pożyczki nieodpowiednim osobom na dom w USA, piramida się wali. Wtedy państwo jeszcze bardziej się zadłuża, czyli przyszli podatnicy ratując system. Można wywoływać wojny, wtedy państwo aby wyprodukować broń i sprzęt też się zadłuża. I w ten sposób można panować nad światem, sponsorować jakieś fundacje np. Batorego, Sorosa, dbać aby odpowiedni ludzie zasiedli w rządach państw, a jak tam który podskakuje np. Kadafi, Husajn, ktory zagraża całemu systemowi sprawowania kontroli władzy nad światem poprzez dług w $ to się robi arabską wiosnę. Kto wie, czy sprowadzanie uchodźców nie jest elementem tej gry, jako element przyszłej destabilizacji, a Breksit był potrzebny aby uchronić UK przed tą przyszłą destabilizacją. Euro przecież zagraża dolarowi. Proszę pamiętać, że tam u grupy Rockeffelera pracują bardzo mądrzy ludzie, którzy planują na lata poszczególne przedsięwzięcia. Ci ludzie już bardzo zadbają aby system, dzięki któremu sprawują władzę nie wymknął się spod kontroli przez jakieś waluty wirtualne. Także, ta cała demokracja to jest taki pic na wodę i danie ludowi pozorów, że oni mają jakiś wpływ i że coś mogą wybierając między cholerą i dżumą, taki element stabilizacji systemu, aby ludzie się nie buntowali.. A tymczasem główni władcy są po zasięgiem ludu i skrzętnie poukrywani, oni są niewidoczni, nie istnieją w świadomości ludzi, którym sie wydaje że mają kontrolę poprzez wybory. To także dbanie, aby ludzie nie mieli zbyt wiele środków finansowych i bez problemu mogli zaspokajać swoje potrzeby, To także dbanie, aby te potrzeby rosły i pranie ludziom mózgów reklamami.

  • wymagany_login

    Oceniono 12 razy 4

    " „Waluty” wirtualne nie są emitowane ani gwarantowane przez bank centralny państwa"
    - i to jest ich największa zaleta! Są poza kontolą baknseterów, nie można ich "dodrukować", sfałszować, czy inaczej "wyczarować"
    "nie są pieniądzem, tj. nie są prawnym środkiem płatniczym, ani walutą"
    - ciekawe co na to rządy tych krajów, gdzie uznano je za prawny środek płatniczy (chyba nie nazwieccie Japonii zacofaną, ciemną dziura?)

    Ale skoro takie komunikaty się pojawiają, znaczy że baknsterka czuje swąd!

  • truten.zenobi

    Oceniono 5 razy 3

    guchachacha,,, tak wielkie zagrożenie ... bo znajduje się całkowicie poza kontrolą państw i korporacji. oczywiście to co się dzieje obecnie określiłbym jako typową bankę inwestycyjną - typową czyli znaną także z rynków znajdujących się pod nadzowrem ww szanownych instytucji - ale nie jest to zagrożenie większe niż w przypadku innych instrumentów finansowych.
    jak rozumiem ostrzeżenie to efekt tego ze waluta ta pozostająca poza kontrolą możnych świata tego jest wykorzystywana jak instrument płatniczy przy wielu nielegalnych transakcjach i przestępstwach.

  • s-ad

    Oceniono 2 razy 2

    Jeśli o inwestycji w kryptowaluty zaczynie mówić "ulica" to mamy bańkę i czas na ewakuację.

  • tommy180

    Oceniono 3 razy 1

    mafia banksterów się boi. Trochę zrozumiały komunikat, ale w ogóle nie konsultowny z min. cyfryzacji, które promuje technologię blockchain, któea wydaje się przyszłościa internetowych transakcji i wielu wielu innych aspektów cyfrowych

  • mantrament

    Oceniono 11 razy 1

    jedyną pewną walutą jest USD, bo ma poparcie w sile militarnej tzn. kto nie będzie chciał przyjąć nowej transzy wydrukowanych dolarów ten dostanie w r....j

    też i dolar, czyli dokładniej dług USA to jest jedna globalna piramida finansowa. Podobnie jak obecne zadłużenie krajów eurozony schowane w bilansie ECB. Dług USA to piramida finansowa, bo amerykańska gospodarka nie jest w stanie spłacić obecnego długi i spłata może następować wyłącznie przez rolowanie długu. To jest możliwy tylko przy zerowych stopach procentowych -- bo jak stopy pójdą w górę... to będzie jedno wielkie ... finansowe ...

    T S U N A M I .....

    al ower de łorld

  • hunkyyankee

    0

    A SKOKi piSSowskie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX