Rynek kryptowalut to tykająca bomba. Nawet ich twórca ostrzega

Jeden z twórców krypowaluty ethereum przestrzega, że rynek może załamać się w każdej chwili.

W pierwszym półroczu 2017 r. start-upy pozyskały rekordowe 1,27 mld dolarów ze sprzedaży kryptowalut w ramach ICO, czyli Initial Coin Offering. Oferta polega na dystrybucji waluty pomiędzy inwestorów start-upu. Środki inwestorów są wówczas wykorzystane na stworzenie lub wsparcie projektu kryptowaluty.

Charles Hoskinson, współtwórca kryptowaluty ethereum, uważa, że nie jest to dobra droga.

– Ludzie mówią, że ICO pomogło ethereum – wystarczy spojrzeć na ceny. Ale to jest tykająca bomba. Patrzymy na „przetokenizowanie”. Spółki emitują tokeny, chociaż te same zadania mogą zostać osiągnięte inaczej. Ludzie są zaślepienie szybkim i łatwym zyskiem – powiedział Hoskinson w wywiadzie dla Bloomberga.

NBP i KNF ostrzegają

W tym miesiącu Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego także ostrzegły przez ryzykiem związanym z kryptowalutami, takimi jak m.in. bitcoin, litecoin, czy właśnie ethereum. – Posiadanie „walut” wirtualnych wiąże się z wieloma rodzajami ryzyka nie tylko dla użytkowników, ale również dla instytucji finansowych – napisano.

NBP i KNF przypominają, że choć obrót kryptowalutami nie narusza prawa krajowego ani unijnego, to nie są one „emitowane ani gwarantowane przez bank centralny państwa, nie są pieniądzem, tj. nie są prawnym środkiem płatniczym, ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych oraz nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo-usługowych”.

Zdaniem instytucji najważniejszym ryzykiem związanym z inwestycjami w kryptowaluty jest utrata środków z powodu kradzieży w wyniku cyberataku, a także ryzyko związane z brakiem gwarancji, ryzyko związane z brakiem powszechnej akceptowalności oraz ryzyko związane z możliwością oszustwa.

Co więcej, niektóre oferowane formy inwestowania w kryptowaluty, „mogą mieć charakter piramidy finansowej, co – dodatkowo ze względu na opisane wyżej specyficzne rodzaje ryzyka – może w krótkim czasie doprowadzić do utraty środków finansowych inwestora”.