Eksperci: Opóźnione zwroty VAT to katastrofa dla wielu firm. Wiele z nich może upaść

Piotr Skwirowski
Jeśli fiskus zwleka ze zwrotami należnego firmom VAT, część z nich przestaje regulować zobowiązania wobec kontrahentów, pracowników, a nawet ZUS czy urzędów skarbowych. Tak pogłębia się zatory płatnicze - mówią eksperci.

Od miesięcy rząd chwali się znakomitymi wynikami budżetu. Zamiast wysokiego deficytu mamy w nim niespodziewaną nadwyżkę. Złożyła się na to rekordowo wysoka wpłata z zysku NBP, która przekroczyła 8 mld zł. Do tego doszły lepsze od oczekiwań wpływy z podatków. Zwłaszcza z najważniejszego z punktu widzenia budżetu – VAT. Po pierwszym półroczu VAT dał budżetowi o 17,5 mld zł więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Rząd twierdzi, że to głównie efekt skutecznej walki z oszustami, uszczelnienia systemu i poprawy ściągalności podatków.

Z danych Ministerstwa Finansów wynika jednak, że w pierwszym półroczu 2017 r. w ramach zwrotu VAT urzędy skarbowe oddały podatnikom o przeszło 10 mld zł mniej niż w pierwszym półroczu 2016 r. Wtedy było to przeszło 48 mld zł, teraz niespełna 38 mld zł.

Czytaj też: Oto tajemnica budżetowego sukcesu rządu. Aż 10 mld złotych dzięki mniejszym zwrotom podatku VAT dla przedsiębiorców

Dlaczego Ministerstwo Finansów opóźnia zwroty VAT

- Formalnie resort finansów tłumaczy, że powodem niższych zwrotów VAT jest zmiana przepisów. Mówi, że musi sprawdzać te przypadki, w których zasadność zwrotu podatku budzi wątpliwości – tłumaczy serwisowi Next.gazeta.pl Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka konfederacji Lewiatan. – Tak naprawdę chodzi jednak o zachowanie płynności budżetu państwa – dodaje.

- Na te 10 mld zł niższych zwrotów składa się z pewnością kilka przyczyn – zauważa Przemysław Hinc, doradca podatkowy, członek zarządu PJH Doradztwo Gospodarcze. Wymienia odwrotne obciążenie podatkiem VAT przy usługach budowlanych. – To nowość. Firmy budowlane boją się występować o zwrot VAT, bo obawiają się popełnienia błędów. Czekają na urzędowe interpretacje przepisów – mówi doradca. Jego zdaniem z wnioskami o zwrot VAT czekają nawet duże firmy budowlane.

Przemysław Hinc mówi jednak, że urzędy wstrzymują zwroty VAT także po to, by poprawić stan budżetu państwa. – Prowadzą dodatkowe czynności, które przedłużają termin zwrotu podatku. Nie wahają się przed wchodzeniem w spory z podatnikami. Za parę lat, jak sądy administracyjne rozstrzygną spór na korzyść podatnika, zwrócą pieniądze. Ale na razie mogą pokazać lepsze wyniki budżetu – mówi doradca podatkowy.

Także zdaniem Ireny Ożóg, byłej wiceminister finansów, wstrzymywanie zwrotów VAT ma na celu poprawienie obrazu budżetu państwa na krótką metę. – Ministerstwo Finansów zastosowało w tym celu kilka sztuczek. To wcześniejsze zwroty VAT w grudniu zeszłego roku. Teraz mamy opóźnienie tegorocznych zwrotów. Do tego dochodzą zmiany w rozliczaniach VAT, choćby odwrócona płatność w budownictwie czy likwidacja kwartalnych rozliczeń – wylicza. – Dlatego nie przywiązywałabym specjalnej wagi do bieżących danych na temat deficytu budżetu.

O tym, jaki jest jego stan przekonamy się po zakończeniu roku – mówi była wiceminister finansów. Jej zdaniem na razie warto patrzeć na deficyt łącznie z poziomem zadłużenia państwa. – A dług publiczny szybko rośnie. Przekroczył już magiczną granicę 1 bln zł. Wszystko to w okresie dobrej koniunktury gospodarczej – zwraca uwagę Irena Ożóg.

– Gdyby w budżecie było tak dobrze, jak to pokazują rząd i Ministerstwo Finansów, nie próbowałyby wyciągnąć dodatkowych pieniędzy z kieszeni podatników. A temu miała przecież służyć choćby opłata drogowa, z której po fali krytyki rząd się ostatecznie wynikał. Prób ściągnięcia z nas dodatkowych pieniędzy jest jednak znacznie więcej – dodaje.

Wstrzymany zwrot VAT niebezpieczny dla firm

- Dla przedsiębiorstw, szczególnie mniejszych i tych, które potrzebują pieniędzy na bieżącą działalność, wstrzymanie zwrotu VAT to poważny problem – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. – Będą płacić podatki i składki, ale ograniczą wypłaty dla kontrahentów. W ten sposób utworzy się łańcuszek zaległości. Dlatego wstrzymywanie zwrotów VAT, po to by poprawić wyniki budżetu państwa, to wielka nieodpowiedzialność ze strony Ministerstwa Finansów – twierdzi ekonomistka z Lewiatana.

Jej zdaniem, jeśli do normalnych zatorów płatniczych, tych związanych z trudnościami w prowadzeniu działalności gospodarczej, dokładają się zatory wywołane przez fiskusa, to dla wielu firm oznacza to poważne problemy z płynnością finansową.

Także Irena Ożóg nie ma wątpliwości: Wstrzymywanie zwrotów VAT oznacza pogorszenie płynności finansowej firm i może mieć wpływ na pogłębienie się zatorów płatniczych.

Tymczasem zatory to jeden z największych problemów polskiego biznesu. Nie ma chyba firm, które nie zetknęły się z tym zjawiskiem. Opóźnione płatności od kontrahenta powodują problemy w firmie, która w związku z tym sama opóźnia regulowanie swoich zobowiązań kolejnym kontrahentom. W ten sposób tworzą się łańcuszki zaległości, zwane zatorami.

- Opóźnianie zwrotów VAT stoi w pewnej sprzeczności z planami drugiego z resortów wicepremiera Morawieckiego, czyli Ministerstwa Rozwoju [Morawiecki kieruje też Ministerstwem Finansów] – mówi Irena Ożóg. I tłumaczy, że chodzi o propozycję karania firm, które zwlekają z zapłatą kontrahentom dłużej niż 120 dni. Firmy takie miałyby ponosić dość dotkliwe konsekwencje podatkowe.

- Wstrzymanie zwrotu VAT może być szczególnie bolesne dla firm, które stosują w rozliczeniach zerową stawkę VAT, bo kwoty zwrotu są wtedy zwykle wyższe – mówi Przemysław Hinc.

Ale problemy mogą mieć jego zdaniem wszystkie firmy, którym urząd skarbowy wstrzyma zwrot podatku. Zwłaszcza jeśli i bez tego mają problemy z płynnością finansową. – W takich przypadkach ich kłopoty mogą się jeszcze pogłębić – twierdzi doradca podatkowy. – Mogą stracić zdolność regulowania swoich należności. Nie tylko wobec kontrahentów. Firmy mogą też opóźniać wypłaty dla pracowników. Mogą być zmuszone do sięgania po kredyty. A to podnosi koszty działalności - wylicza.

- Wszystko to może się skończyć większą liczbą upadłości – podsumowuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. – To naprawdę bardzo nieodpowiedzialna polityka ze strony Ministerstwa Finansów. I problem dla całej gospodarki - powtarza.  

***

Więcej o:
Komentarze (174)
Eksperci: Przez opóźnione zwroty VAT wiele firm może upaść
Zaloguj się
  • tomtg123

    Oceniono 52 razy 46

    Miałem okazję współpracować z firmą, której US oddawał zaległy VAT przez grubo ponad pół roku - to była sprawa istotna zarówno dla pracowników tej firmy, jak i dla współpracowników zewnętrznych, którzy czekali na zapłatę za faktury.
    To nie była duża firma, ta kasa była istotna w kontekście czy firma przetrwa.
    W końcu pieniądze przyszły - ale znaczna część pracowników/współpracowników była już wtedy w nowym miejscu pracy lub w trakcie negocjacji z innymi pracodawcami.
    Już nie ma tej firmy.

  • ochujek

    Oceniono 35 razy 33

    PiSowskie pieszczenie kotka za pomocą młotka.

  • inder

    Oceniono 17 razy 15

    A co to tych łajdaków z PiS-u obchodzi? Ich obchodzi tylko to, żeby nie upadły ich plany odłączenia Polski od UE i przyłączenia do Rosji.

  • remo29

    Oceniono 15 razy 13

    A kogo to obchodzi? Przecież dla katomuchów to prywaciarze, spekulanci i złodzieje, którym trzeba dojebać za to że się nachapali. Auta zmieniają jak rękawiczki, suszi jakieś jedzo, a łun z Grażyno jeżdżą 20-letnim golfem a grilla do szwagra, bo dalej strach przed uchodźcami. Szwagier był, widział i opowiadał, że gwałco i mordujo.

  • bkiton

    Oceniono 15 razy 13

    A czy ekonomista roku z Krynicy ma obowiązek na tym się znać???????
    Panie redaktorze, litości.

    Idę o zakład, że on nawet nie wie, co to jest VAT. Przecież zakupów nie robi, nic nie sprzedaje.
    A przy robieniu lodów, VAT jest zbyteczny.

  • pierrepoint

    Oceniono 14 razy 12

    Jestem w tej sytuacji. Zajeli mi 60% kasy którą obracam, teraz obracałem. Z konce sierpnia kończę działalność. Przejął mnie na szczęście moj największy (niemiecki) klient. Ostatni tydzień sierpnia wyprowadzam się do Niemiec.
    Na razie na 5 lat, może się coś zmieni.
    Ogólnie rozumiem kontrole itd. Ale ja jako firma dwuosobowa nie mam na dzień dzisiejszy szans aby realizować moje umowy i zlecenia przez ten rząd.

  • zbycho52

    Oceniono 13 razy 11

    chodzi o propozycję karania firm, które zwlekają z zapłatą kontrahentom dłużej niż 120 dni. Firmy takie miałyby ponosić dość dotkliwe konsekwencje podatkowe
    Dlaczego nie karac panstwo za zwloke w wyplacaniu zwrotu VAT

  • ad2009

    Oceniono 11 razy 11

    Co kogo obchodzą jakies firmy i jakies zatory?
    Sa sukcesy - na podstawie nadwyzek w budzecie można dostać lepsza opinie kredytową i sprzdeac kolejne obligacje.
    Liczy sie tu i teraz . kto wie, co bedzie za lat 20, moze dalej bedziemy przy wladzy i nikt nam nic nie zrobi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX