Nowy plan Morawieckiego: chce zamienić całą Polskę w jedną, wielką Strefę Inwestycji

Podczas tegorocznego XXVII Forum Ekonomicznego w Krynicy, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki przedstawił nową wizję inwestycyjną dla Polski. Jest nią specjalna Polska Strefa Inwestycji, która obejmie cały kraj.

Ministerstwo rozwoju chce skończyć z rozproszonym systemem specjalnych stref ekonomicznych, które wydzielane są na terytorium Polski. Obecnie w naszym kraju działa 14 takich stref, gdzie inwestorzy mogą ulokować swój biznes licząc na niższe podatki i inne zwolnienia. Po co jednak bawić się w wydzielanie specjalnych stref, skoro cała Polska może być taką strefą?

"Każda gmina bez względu na wielkość i swój charakter, każdy kilometr z ponad 312 tysięcy kilometrów kwadratowych Polski, może stać się atrakcyjną strefą inwestycyjną" - powiedział Mateusz Morawiecki w Krynicy.

Nowy plan Morawieckiego zakłada, że na zwolnienia podatkowe liczyć będą mogli inwestorzy lokujący swój kapitał bez względu na to, gdzie to robią, byleby na terenie Polski. Oczywiście, będą musieli spełnić trzy podstawowe kryteria, które ministerstwo dokładnie określa.

Do tej pory wystarczyło spełnienie kryterium ilościowego - określone nakłady inwestycyjne uzależnione od stopy bezrobocia w powiecie i wielkości przedsiębiorstwa. 

Teraz dochodzi jeszcze kryterium jakościowe, które ma uwzględniać założenia Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR), m.in. rozwój strukturalny, naukowy, zasobów ludzkich i zrównoważony rozwój (związany z poziomem bezrobocia, wsparciem MSP, itp.).

Krótko mówiąc, inwestycje mają nie tylko dawać kapitał i pracę, ale istotna będzie również jakość stanowisk pracy i efekt rozwojowy dla danego regionu. 

Oprócz tego istotna będzie także lokalizacja inwestycji. Choć będzie można inwestować na preferencyjnych warunkach zasadniczo na całym terytorium Polski, to z zachowaniem zasad dotyczących przeznaczenia terenu. 

Na podstawie tych kryteriów projekty inwestycyjne będą mogły uzyskać do 10 punktów, a by spełnić kryterium jakościowe będzie trzeba osiągnąć 60 proc. (mniej w miejscach, gdzie jest większe wsparcie ze środków unijnych). 

Kolejnym novum jest okres wsparcia, który będzie wynosił, w zależności od konkretnych inwestycji i ich lokalizacji, od 10 do 15 lat (plus 5 lat ekstra dla tych inwestycji, które już są w istniejących strefach ekonomicznych - aż do wygaśnięcia obecnej ustawy w 2026 r.). Zasady dla inwestycji już działających w ramach dotychczasowych SSE mają być niezmienne.

Nowy plan ma przynieść miliardy budżetowi państwa

Wprowadzona zostanie również instytucja spółki zarządzającej. Spółki te "będą głównym punktem kontaktu w regionie w ramach systemu obsługi inwestora, a także regionalnym koordynatorem udzielania pomocy publicznej w obszarze instrumentu zwolnień podatkowych i dotacji rządowych". Mają one działać w ramach rejonizacji, a więc obszar ich działania będzie odgórnie ustalany. 

Ministerstwo rozwoju szacuje, że zamienienie Polski w jedną, wielką strefę ekonomiczną przyniesie budżetowi państwa i samorządom wpływy na poziomie 3,7 mld zł do 2027 r.. W tym też okresie powinno powstać 158 tys. nowych miejsc pracy stworzonych bezpośrednio przez inwestorów, a skumulowana wartość nakładów inwestycyjnych powinna sięgnąć 117 mld zł. 

Polska Strefa InwestycyjnaPolska Strefa Inwestycyjna Ministerstwo Rozwoju

Nowy plan Morawieckiego jest na razie w fazie projektowania ustawy. Jeżeli jednak zostanie szczęśliwie doprowadzony do końca, to zamiast zaledwie 25 tys. ha przeznaczonych na SEE, stanowiących ledwo 0,08 proc. powierzchni kraju, inwestorzy będą mieli do dyspozycji niemal całe terytorium Polski. 

Andrzej K. Koźmiński: Pracodawcy to nie są małe dzieci. To ludzie, którzy powinni dawać sobie radę [NEXT TIME]

Więcej o: