Wolnych etatów jest już 30 proc. więcej niż rok temu. Potrzebujemy kolejnych pracowników z Ukrainy

Marcin Kaczmarczyk
Na koniec drugiego kwartału w Polsce było - wg danych GUS - 122 tys. wolnych miejsc pracy. To aż o 29,4 proc. więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku. Zdaniem rekruterów musimy ułatwić pracodawcom przyjmowanie do pracy kadr ze Wschodu.
Branża gastronomiczna ma ogromne problemy z pozyskiwaniem pracowników do najprostszych prac. Luki wypełniają najczęściej pracownicy z Ukrainy.
JAKUB ORZECHOWSKI/ Agencja Wyborcza.pl

Potężny wzrost liczby wolnych etatów powoduje, że firmy coraz częściej pytają o pracowników z Ukrainy. Personnel Service, jedna z największych agencji pracy dla pracowników ze Wschodu, twierdzi, że tylko w ciągu ostatniego półrocza aż o 20 proc. wzrosła liczba firm zainteresowanych zatrudnianiem osób z Ukrainy.

Najwięcej wolnych miejsc pracy zgłaszały ostatnio firmy z sektorów: przetwórstwa przemysłowego (26,3 proc. wszystkich wakatów), budownictwa (15,5 proc.), handlu (15 proc.) oraz transportu i gospodarki magazynowej (9,5 proc.). Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że to właśnie firmy z tych sektorów odpowiadają za jedną trzecią wszystkich oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi wydanych w pierwszym kwartale 2017 roku.

- Różnica między popytem a podażą pracowników na polskim rynku pracy już od jakiegoś czasu stale rośnie. W rezultacie, jedynym ratunkiem dla dalszego wzrostu PKB oraz stabilnego rozwoju gospodarki jest ułatwianie pracodawcom przyjmowania do pracy kadr ze Wschodu – twierdzi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.

Czytaj więcej: Bezrobocie w Polsce po raz pierwszy poniżej 5 proc. Jak wyglądamy na tle reszty Europy?

Jego zdaniem państwo powinno uprościć procedury związane z zatrudnianiem obywateli Ukrainy. Ale to nie wszystko. Ważne jest również promowanie zatrudnienia osób, które chcą się u nas zatrzymać na stałe i przyjechać z całymi rodzinami. - To właśnie dla nich powinno się wprowadzać zachęty związane m.in. z łatwym dostępem do przedszkoli i szkół – dodaje Krzysztof Inglot.

Ważne również składki do ZUS

Zdaniem Krzysztofa Inglota trzeba również zadbać o to, by więcej pracowników ze Wschodu opłacało ubezpieczenie w Polsce.

- Warto również zwrócić uwagę, że z prawie miliona pracujących w naszym kraju Ukraińców, tylko ok. 270 tys. jest zarejestrowanych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i odprowadza składki. To niewiele, dlatego ważne jest dalsze uszczelnianie rynku pracy i wprowadzanie rozwiązań, które zwiększą liczbę ubezpieczonych. Dobrym pomysłem byłoby m.in. wprowadzenie centralnej ewidencji oświadczeń, która powinna być weryfikowana z systemem ZUS – dodaje Krzysztof Inglot.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”

Marcin Kaczmarczyk
Więcej o: