Sprawdzajcie historię swojego konta. Możecie znaleźć tam niespodziewane opłaty

Ten wpis nie będzie żadnym biciem na alarm. Będzie apelem. Sprawdzajcie, proszę, historie swoich rachunków bankowych - bo możecie tam znaleźć sporo ciekawych rzeczy.

Napisał do mnie czytelnik. Napisał o tym, że mBank naliczył mu niespodziewaną opłatę za kartę kredytową w wysokości 600 zł. Po zgłoszeniu reklamacji bank zwrócił mu tę opłatę, tłumacząc się błędem systemu. Czytelnik - wychodząc ze skądinąd całkiem logicznego założenia, że „błąd systemu” brzmi całkiem poważnie i kwestia może nie dotyczyć wyłącznie niego - poprosił o zaapelowanie do innych klientów banku, żeby sprawdzili historie swoich rachunków. Jednocześnie skontaktowałem się z mBankiem, skąd otrzymałem odpowiedź, że to zapewne jednostkowy przypadek, a bank nie ma informacji o żadnym tego typu problemie o charakterze "systemowym", który miałby dotyczyć klientów.

Żeby nie było wątpliwości - mBank zachował się tak jak powinien, czyli nie robił problemów z uwzględnieniem reklamacji, szybko zwrócił pieniądze. Źle, że błędnie pobrał opłatę, ale błąd naprawił bez gadania.

Ale pomyślałem, że ta sytuacja może być dobrym przyczynkiem do małego apelu do klientów wszystkich banków - żeby raz na jakiś czas spojrzeć w historię rachunku, odsiać z niej opłaty (w bankowości internetowej to bardzo proste) i zweryfikować, czy wszystkie zostały poprawnie pobrane. Bo po prostu błędy chodzą po bankach.

Tym bardziej, że kilka banków ma ostatnio z tym pewien problem – choć nie chodzi tu akurat o błędy techniczne. Bank Zachodni WBK i T-Mobile Usługi Bankowe (dostarczane przez Alior Bank) prowadzą obecnie akcje zwrotu klientom pieniędzy z tytułu opłat za karty do kont osobistych w ostatnich latach. Banki te tłumaczyły, że opłata miesięczna za kartę debetową nie zostanie pobrana, jeśli klient dokona transakcji w określonej kwocie czy liczbie. To akurat dość popularny teraz warunek, stosowany przez sporo banków. Niestety, niektóre transakcje w BZ WBK czy T-Mobile Usługi Bankowe dokonywane pod koniec miesiąca były rozliczane już w kolejnym. Stąd mogło dojść do sytuacji, w której posiadacz karty wypełnił warunek „darmowości” karty, a jednak zostawał obciążony opłatą za jej użytkowanie.

W pierwszej połowie 2017 r. przez kilka miesięcy z tego samego powodu klienci mogli zgłaszać się po zwrot opłat do mBanku. Zwroty w mBanku i T-Mobile Usługi Bankowe to pochodna działań Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd prowadził projekt „karty za zero zł", podczas którego Urząd sprawdzał, czy rzeczywiście były one darmowe.

Co zrobić, kiedy odkryjemy, że bank błędnie pobrał od nas jakąś opłatę? Oczywiście w pierwszej kolejności złożyć reklamację. Jeśli ta zostanie odrzucona, można zgłosić się do Rzecznika Finansowego.

***

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]