"To nie jest dzisiaj temat, który bierzemy pod uwagę". Morawiecki jednoznacznie o wejściu Polski do strefy euro

Daniel Maikowski
Mateusz Morawiecki rozwiał wszelkie wątpliwości w sprawie ewentualnego wejścia Polski do strefy euro. Dla premiera polskiego rządu taki temat dziś w ogóle nie istnieje. To reakcja na apel grupy znanych ekonomistów.

O przystąpieniu Polski do "unijnego klubu euro" głośno mówi się już od wielu lat. Wszystko wskazuje na to, że również w kolejnych latach temat ten będzie jedynie odległą ewentualnością. Rząd PiS obecnie nie zamierza bowiem podejmować w tej sprawie jakichkolwiek konkretnych działań, co podkreślił sam Mateusz Morawiecki.

Jeśli chodzi o wejście Polski do strefy euro, to nie ma zmiany naszego podejścia, naszej retoryki w tym względzie; to nie jest dzisiaj temat, który bierzemy pod uwagę.

- powiedział, cytowany przez PAP, Morawiecki na spotkaniu z dziennikarzami.

Premier polskiego rządu dodał, że jego zdaniem euroland nie jest dziś optymalnym obszarem walutowym,  a przed Polską "jest jeszcze daleka droga do osiągnięcia bardziej realnej konwergencji z twardym rdzeniem strefy euro".

Strefa euro albo Rosja

Słowa Morawieckiego to odpowiedź na słynny już list grupy ekonomistów, którzy na łamach "Rzeczpospolitej" apelowali o jak najszybsze wprowadzenie Polski do strefy euro. Pod listem podpisali się m.in. byli ministrowie Henryka Bochniarz, Mirosław Gronicki i Jerzy Hausner oraz pierwszy prezes GPW Wiesław Rozłucki.

Zwracamy się z apelem do premiera RP Mateusza Morawieckiego o wznowienie przygotowań do wejścia Polski do strefy euro. Stają się one sprawą niecierpiącą zwłoki. W Europie trwa właśnie dyskusja o przyszłym kształcie UE i wszystko wskazuje na to, że nie będzie Unii dwóch prędkości. Jedyną przyszłością będzie poszerzona eurostrefa.

- argumentują autorzy dokumentu.

Ich zdaniem wejście do eurolandu pomoże na trwale zakotwiczyć Polskę w zachodniej Europie.  "Przy naszym tranzytowym położeniu geograficznym nie mamy wyboru: albo w przyszłości będziemy w strefie euro, albo w strefie wpływów Rosji" - piszą.

To, że rząd PiS jak i sam premier Morawiecki bardzo sceptycznie podchodzą do powyższych kwestii nie jest zaskoczeniem. Morawiecki wielokrotnie podkreślał, że temat przyjęcia przez Polskę wspólnej waluty obecnie nie jest dziś brany pod uwagę.

Szef rządu wskazywał na przykładu Grecji i Włoch, Portugalii i Hiszpanii jako członków eurolandu, którzy do dziś nie poradzili sobie ze skutkami kryzysu gospodarczego. 

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]