To będzie jeden z najgłośniejszych debiutów giełdowych tego roku. Spotify podało datę pierwszego notowania

Rafał Hirsch
Najpopularniejszy na świecie muzyczny serwis streamingowy wejdzie na giełdę nowojorską już za niecałe trzy tygodnie. Debiut został wyznaczony na 3 kwietnia. Z wcześniejszych szacunków wynika, że spółka może być warta około 20 miliardów dolarów.

Spotify: najpierw skala, potem zyski

Serwis Spotify ma na świecie 71 milionów użytkowników, którzy co miesiąc płacą abonament. W Polsce wynosi on 20 złotych miesięcznie. Do tego dochodzi kolejnych 92 mln użytkowników wersji bezpłatnej, w której emitowane są reklamy. Spółka jest zdecydowanym liderem światowego rynku streamingowego, który z kolei jest dziś najważniejszą częścią całego rynku muzycznego na świecie.

Prezes spółki Daniel Ek w czasie zorganizowanego ostatnio webcastu mówił zupełnie wprost, że dziś dla spółki ważniejszy od zysków jest wzrost biznesu. Jest on niezbędny, aby przetrwać i nie przegrać w konkurencji z usługami streamingowymi oferowanymi przez Apple i Amazona. Najgroźniejszy dla Spotify konkurent, czyli Apple Music ma 38 milionów subskrybentów.

Spotify w 2017 roku miał ponad 4 miliardy euro przychodów i 378 milionów euro straty operacyjnej. Spółka jeszcze nigdy nie zarobiła na czysto żadnych pieniędzy. Może jednak pochwalić się dynamicznym wzrostem biznesu – przychody w 2017 wzrosły o 39 procent. Ważne jest też to, że straty raportowane przez spółkę są od dwóch lat już tylko na papierze i nie wiążą się z „przepalaniem” przez spółkę gotówki.

Tak zwane wolne przepływy gotówkowe (free cashflow) w 2017 roku przekroczyły 100 milionów euro. Model biznesowy Spotify generuje więc już stały dopływ gotówki, co jest fundamentem każdego biznesu. A straty wiążą się głównie z kosztami, które nie oznaczają wydatków, na przykład z amortyzacją. Ważne jest też to, że spółka nie ma żadnego zadłużenia. Tydzień przed debiutem, 26 marca spółka ma oficjalnie zaprezentować swoje prognozy finansowe.

Spotify zapewnia o świetnych perspektywach

Zdaniem władz Spotify, lider na rynku streamingu muzyki może w przyszłości rozwijać się szybciej niż lider streamingu video, czyli Netflix. Różnica wynika przede wszystkim z tego, że piosenka trwa zwykle około 3 minut, a film około 2 godzin. Spotify ma dzięki temu szerokie możliwości komponowania najróżniejszych playlist. Dzięki wykorzystaniu zaawansowanych algorytmów uczących się na podstawie danych o tym czego lubi słuchać dany użytkownik Spotify potrafi budować playlisty personalizowane. To z kolei powoduje, że userzy tego serwisu korzystają z niego coraz dłużej.

Spółka chwali się, że w USA jest na pierwszym miejscu wśród wszystkich aplikacji, jeśli chodzi o czas korzystania przez milenialsów. Tak zwany churn, czyli odsetek użytkowników, którzy rezygnują w danym okresie czasu z usługi w 2017 roku sięgał tylko 5 procent – to wyraźnie mniej niż w przypadku przeciętnych klientów na przykład kablówek, telewizji cyfrowych, czy operatorów komórkowych.

Firma publikuje też swoje listy przebojów oparte na liczbach odtworzeń utworów. W piątek 16 marca najpopularniejsza na świecie piosenka „God’s Plan” Drake’a miała blisko 6 i pół miliona odtworzeń. Tylko jednego dnia. Najpopularniejsza polska piosenka: „Art-B” duetu Taconafide miała ponad 57 tysięcy odtworzeń.

Spotify będzie pierwszym z głośnych zapowiadanych na ten rok debiutów giełdowych na świecie. W 2018 roku na rynkach mają pojawić się także akcje między innymi chińskiego Xiaomi i największego producenta ropy na świecie: Saudi Aramco. W USA do debiutu szykuje się popularna spółka internetowa Dropbox.

Spotify według wycen z ostatnich transakcji akcjami na rynku pozagiełdowym jest warte około 19 miliardów dolarów. Faktyczną wartość rynkową poznamy za dwa i pół tygodnia.

Więcej o: