Jedna z największych gospodarek świata rezygnuje z energetyki węglowej. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że od poniedziałku wieczorem do czwartku rano brytyjskim energetykom udało się produkować prąd na Wyspach bez włączania elektrowni węglowych.
Nowy rekord w tym względzie jest aż o 15 godzin lepszy od poprzedniego ustalonego w październiku ubiegłego roku.
Tak długi okres produkcji prądu bez spalania węgla był możliwy dzięki rozwijanej od lat na Wyspach energetyce odnawialnej, w tym wiatrowej, oraz korzystnym warunkom pogodowym – przez kilka dni mocne wiatry skutecznie napędzały turbiny wiatrowe.
Jednak energetyka węglowa i tak wkrótce zniknie w całości z Wielkiej Brytanii . Wszystkie elektrownie tego typu mają według planu rządu przestać działać w 2025 roku.
Te wiadomości bardzo kontrastują z polską polityką energetyczną. W 2016 roku przyjęto „ustawę wiatrakową”, która praktycznie zablokowała budowanie farm wiatrowych na lądzie. Równocześnie polski rząd wspiera kontrolowane przez niego koncerny energetyczne w budowaniu nowych elektrowni węglowych. Najnowszym pomysłem jest budowa dużego bloku w Ostrołęce. Nie wiadomo jeszcze do końca, czy powstanie – jeżeli tak, to jego budowa zakończy się tuż przed tym, jak Brytyjczycy zamkną swoją ostatnią elektrownię węglową.
Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.