Jest pierwszy efekt RODO. Część stron internetowych nie jest dostępna dla Europejczyków

Kilka dużych serwisów z USA nie jest dostępnych dla czytelników z Unii Europejskiej. Winne jest Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, do którego amerykańscy wydawcy najwyraźniej się nie przygotowali.

Obawy związane z karami grożącymi za nieprzestrzeganie przepisów RODO dotarły nawet za ocean. Spora liczba amerykańskich serwisów newsowych i stron gazet nie jest chwilowo dostępna dla czytelników z krajów Unii Europejskiej. Szukających informacji na stronach "Los Angeles Times" czy "Chicago Tribune" wita informacja o braku dostępności w niektórych krajach europejskich. Jak ustaliło BBC, problemy dotykają głównie strony mediów należących do koncernów Tronc i Lee Enterprises.

Strona internetowa Los Angeles TimesStrona internetowa Los Angeles Times fot. DM

Czytaj też: RODO: kary mogą być bardzo dotkliwe. Już od piątku duże zmiany

Należące to Tronc serwisy, takie jak informują o niedogodnościach, bez wspominania, że przyczyną jest Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych. Z kolei Lee Enterprises, właściciel 46 gazet w 21 stanach USA wprost informuje, że „czasowa niedostępność” jego stron dla użytkowników z Europy jest spowodowana RODO.

Strona internetowa USA TodayStrona internetowa USA Today Daniel M.

Z kolei jeden z największych dzienników w Stanach Zjednoczonych, czyli "USA Today" przyjął nieco inną strategię. Jego wydawca przygotował specjalną - mocno okrojoną - wersję strony dla użytkowników UE, która nie gromadzi informacji na ich temat.

Dla Europejczyków oznacza to brak dostępu do lokalnych mediów z USA, co może nie jest problemem na szeroką skalę, ale pokazuje, jak duże są obawy przed RODO.

Strona Internetowa Chicago TribuneStrona Internetowa Chicago Tribune fot. DM

Ostrożność amerykańskich koncernów medialnych wynika z faktu, że RODO przewiduje kary za brak przestrzegania przepisów o danych osobowych. Za wyciek danych czy nawet za brak uzyskiwania zgód we właściwy sposób grożą milionowe grzywny.

O co chodzi w RODO?

RODO ujednoliciło przepisy dotyczących zbierania i przetwarzania danych osobowych przez firmy, fundacje, sklepy i strony internetowe i wszelkie inne podmioty i instytucje.

Dane osobowe mają być lepiej chronione, rozporządzenie chroni przed handlem nimi . RODO bierze pod uwagę nie tylko tak oczywiste dane osobowe jak m.in. imię, nazwisko, numer PESEL czy numer dokumentu tożsamości, ale także o wszelkie informacje pozwalające na identyfikację użytkownika, także w przestrzeni cyfrowej. 

Zgodnie z przepisami RODO, użytkownik  musi wyraźnie zgodzić się na przetwarzanie danych, może zażądać ich usunięcia z bazy albo podania informacji komu i kiedy dane zostały przekazane. Firmy muszą też informować użytkowników i klientów, których dane mają, o wycieku, jeżeli do niego dojdzie. Przepisy uregulowały też m.in. prawo „do bycia zapomnianym” czy prawo do przenoszenia danych pomiędzy podmiotami.

Nie wszystkie amerykańskie koncerny "zapomniały" o RODO. Bez problemów można korzystać z serwisów CNN, CNBC czy FOX. Także serwisy największych argentyńskich czy brazylijskich gazet są normalnie dostępne dla użytkowników z Europy.

Więcej o: