Sieć sklepów Małpka Express zmienia barwy i ściąga szyldy. Właśnie rozpoczęła współpracę z Carrefourem

Sieć sklepów Małpka, która jest w trakcie restrukturyzacji, ma pomysł na to, jak pozostać na rynku. Firma chce zostać multifranczyzobiorcą i prowadzić swoje sklepy m.in. pod szyldem Carrefoura.

O nowej strategii ratunkowej Marka Prestona, prezesa Małpki, poinformował portal wiadomościhandlowe.pl

W rozmowie z serwisem Preston przyznał, że dalsze działanie pod szyldem Małpki mijało się z celem. Nadzieję widzi natomiast w wynikach analiz, z których wynika, że prowadzenie sklepów w tych samych lokalizacjach, ale pod bardziej rozpoznawalnymi markami, może dać nawet 40 proc. wzrost obrotów.

W efekcie ajenci Małpki dalej będą prowadzili swoje sklepy w pierwotnym miejscu, ale pod innym szyldem.

Na razie wiadomo, że sieć porozumiała się z Carrefourem, ale rozmowy z innymi franczyzowymi markami trwają. 

Franczyza ma rozwiązać większość problemów Małpki

Zmiana szyldu ma nie tylko sprowadzić do Małpek nowych klientów, ale również rozwiązać problem z dostawami. Puste półki odstraszające kupujących swego czasu stały się dla sieci gwoździem do trumny.

Aby Małpka miała realną szansę na zaistnienie w nowej formule, musi udowodnić przed sądem, że jej plan restrukturyzacyjny ma szansę wyprowadzić firmę na prostą.

Jak podają wiadomościhandlowe.pl na rozprawie z 21 czerwca, podczas której rozpatrywane były wnioski o umorzenie postępowania układowego w spółce, firma przedstawiła szczegóły planu naprawy.

Ostateczne dokumenty Małpka ma złożyć do 31 lipca, a 7 sierpnia sąd zdecyduje o dalszych losach sieci. Ewentualne umorzenie postępowania układowego oznaczałoby prostą drogę do upadłości i likwidacji spółki.

Zdaniem Prestona franczyzowy plan ratunkowy pozwoli sieci spłacić wierzycieli. Będzie jednak pewien haczyk. Pieniądze na preferencyjnych warunkach (odzyskanie większej kwoty) otrzymają ci, którzy z próbującą się odbić od dna siecią będą współpracować.

Pod koniec czerwca w Warszawie ruszył pierwszy Carrefour, którego franczyzobiorcą jest Małpka. Firma ma nadzieje, że w ten sposób uratuje kolejne 30 sklepów.

Pozostałe punkty zostaną zamknięte, lub przekazane w ręce innych operatorów w kontrolowany sposób.

Sieć Małpka Express zadebiutowała na polskim rynku w 2012 roku. Koncept sieci zakładał połączenie funkcji sklepu spożywczo-monopolowego z dodatkową ofertą (gorąca kawa, ciepłe posiłki, a nawet usługi pocztowe). Już po 10 miesiącach sieć liczyła 50 sklepów, a docelowo na kolejne otwarcia firma chciała wydać aż 600 mln zł.

We wrześniu 2013 r. sieć, której założycielem jest biznesmen Mateusz Świtalski, trafiła w ręce giełdowej Czerwonej Torebki, na czele której stał jego ojciec - Mariusz Świtalski. Pod koniec grudnia 2013 roku sieć liczyła już 200 sklepów, niecały rok później - 350.

Do kolejnej roszady doszło na początku 2015 roku, gdy Małpka Express za 362 mln zł trafiła w ręce spółki Forteam Investments, należącej do funduszu PineBridge. To wtedy sieć zmagała się z problemami, które zmusiły nowego właściciela do zamknięcia części sklepów. W efekcie, pod koniec 2016 roku  działało już tylko 260 sklepów Małpka.

W październiku 2016 roku ówczesny prezes firmy Janusz Lella ogłosił ambitny plan rebrandingu sieci, który miał na celu zwiększenie jej konkurencyjności. Modernizacja sklepów miała objąć nie tylko ich wygląd, ale również ofertę i sposób komunikacji z klientami. Proces rebrandingu miał potrwać 3 lata i objąć 80 sklepów sieci.

Obecnie razem z długami komercyjnymi, wszystkie stare zobowiązania Małpki wynoszą ok. 113 mln zł.

+++

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]