Zarzuty za brak płatności przy budowie A4. Zatrzymano prezesa spółki budowlanej. Oszustwo na 1 mln zł

Tech-Max Budownictwo spółka z o.o. miała nie płacić swoim podwykonawcom i dopuszczać się innych przestępstw. Czy to początek walki z nieuczciwymi firmami?

Zatory płatnicze są plagą polskiej gospodarki. Wielu prezesów polskich firm świadomie opóźnia płatności za faktury wystawiane przez ich kontrahentów. Szczególnie dotkliwa ta plaga jest w budownictwie, choć nie ma chyba żadnego sektora gospodarki, który byłby od niej wolny. Rząd niedawno zapowiadał, ustami pełniącego obowiązki ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, że zrobi z tym porządek i przedstawił nawet plan systemowego rozwiązania problemu zatorów płatniczych w budownictwie.

Ziobro planuje rewolucję w płatnościach za budowę dróg. Powstrzyma falę bankructw?

Afera na budowie A4

W międzyczasie do pracy wzięli się też prokuratorzy. Prokuratura Krajowa poinformowała o aresztowaniu Bogumiła W., prezesa Tech-Max Budownictwo spółka z o.o. w związku z postępowaniem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu. Postępowanie dotyczy wypadków, do których doszło przy budowie autostrady A4 w roku 2013. Zdaniem śledczych Tech-Max Budownictwo spółka z o.o. doprowadziła swoich 20 podwykonawców do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

- Roboty budowlane na odcinku autostrady A4 Radymno-Korczowa inwestor – Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zleciła generalnemu wykonawcy. Ten z kolei 28 czerwca 2013 roku zawarł umowę o wykonanie tych robót z firmą Bogumiła W. – Tech-Max Budownictwo jako podwykonawcą. Następnie firma Tech-Max Budownictwo zawarła umowy podwykonawcze z ustalonymi podmiotami gospodarczymi.

Za wykonaną pracę firma Tech-Max Budownictwo wystawiała faktury do zapłaty generalnemu wykonawcy. Ten dokonywał regularnych płatności na rzecz firmy Bogumiła W. Pomimo tego podejrzany, od lipca 2013 roku, zaprzestał wypłacania należnych kwot na rzecz podwykonawców, pomimo wykonania przez nich zleconych prac. W ten sposób prezes spółki dopuścił się oszustwa znacznej wartości na szkodę wielu podmiotów gospodarczych – stwierdza Prokuratura Krajowa w komunikacie prasowym.

Zdaniem prokuratorów, niepłacenie podwykonawcom było oszustwem, ale na tym winy Bogumiła W. się nie kończą. Materiał dowodowy wskazuje, że jego firma nielegalnie obracała również paliwem (taka działalność wymaga koncesji) oraz, co już jest drobiazgiem w zestawieniu z wcześniejszymi zarzutami, prowadziła księgowość niezgodnie z przepisami i nie wywiązywała się z obowiązku składania rocznych sprawozdań finansowych.

Prokuratorzy domagają się od sądu aresztowania Bogumiła W. na trzy miesiące. Miałby to być środek zapobiegawczy przed mataczeniem i odpowiadać powadze zarzutów. A te wyglądają poważnie – niezapłacenie niemal 20 podwykonawcom kwoty niemal miliona złotych to nie błahostka. Dla niedużych podmiotów kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych to poważne pieniądze, a oczywiste jest też, że firmy te musiały odprowadzać choćby VAT od wystawianych faktur.

Nadciąga fala bankructw? Rośnie liczba firm budowlanych niepłacących faktur i rat

W latach 2012-2015 rocznie upadało nawet do 200 firm budowlanych, a pracę straciło 90 tysięcy osób. Jedną z głównych przyczyn były zatory płatnicze powodowane głównie wzrostem cen materiałów budowlanych. Obecnie sytuacja w budownictwie również nie jest różowa z tych samych powodów.

+++

Co łączy iPoda z filmem "2001: Odyseja Kosmiczna"?