30 tys. interpretacji fiskusa rocznie. Ile na korzyść podatnika? Trzy. Nowe przepisy to fikcja

Obowiązujące od trzech lat przepisy nakazujące urzędom skarbowym rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika nie działają. Fiskus wydaje 30 tys. decyzji rocznie. Korzystną dla "Kowalskiego" wydał 3 razy.

Od 2016 roku urzędy skarbowe są zobowiązane, by wątpliwości dotyczące interpretacji przepisów podatkowych rozstrzygać na korzyść podatnika. Jak donosi "Rzeczpospolita" przepisy są jednak martwe.

Fiskus wydał bowiem jedynie trzy korzystne dla przedsiębiorców interpretacje podatkowe. Nieco lepiej jest w przypadku decyzji - tu odpowiednią klauzulę uwzględniono 38 razy. Problem w tym, że skarbówki wydają 30 tys. decyzji rocznie.

Sytuacja nie zmieniła się więc znacząco od lutego, kiedy to, jak informowaliśmy, korzystnych interpretacji nie wydano w ogóle. 

Wątpliwości? Jakie wątpliwości?

Dlaczego fiskus tak niechętnie stosuje klauzulę in dubio pro tributario. Odpowiedź jest prosta. Skarbówka najczęściej nie dostrzega żadnych wątpliwości. A skoro tak, to nie ma przecież czego interpretować. 

Zdaniem przedsiębiorców skarbówka mówi jedno, a robi drugie. Sama wydaje często różne decyzje dla identycznego stanu faktycznego. Beata Hudziak, cytowana przez RP doradca podatkowy w kancelarii 8Tax, podaje jeden przykład:

15 spółek z grupy kapitałowej wystąpiło z wnioskiem o ocenę identycznego stanu faktycznego (chodziło o rozliczenie poręczeń). Dziesięć dostało korzystne interpretacje, pięć negatywne

- podkreśla.

Urzędy skarbowe często nie dostrzegają również wyroków zapadających w polskich sądach. Tak jest chociażby w przypadku rozliczenia pracowniczych ryczałtów na samochody. Sądy coraz częściej wydają decyzje korzystne dla podatników, ale skarbówki nie zmieniają swojej linii.

Czytaj też: PiS chce, by inspektor pracy mógł zmienić "śmieciówkę" na etat

Przepisy mogą być niejasne

Przedsiębiorcy mogą czuć się sfrustrowani, ale w wielu przypadkach problemem są po  mało precyzyjne przepisy. Jak wyjaśnia "Dziennik Gazeta Prawna"  to podatnik musi  wskazać, czego dotyczy wątpliwość, która miałaby być rozstrzygnięta na jego korzyść.

"Urzędnicy mogą zakwestionować jego stanowisko i wskazać, że treść przepisu nie budzi wątpliwości albo że dają się one usunąć dzięki zastosowaniu jednej z metod wykładni. Dopiero gdy fiskus dojdzie do wniosku, że można użyć więcej niż jednej wykładni, wybiera tę korzystniejszą dla podatnika" - wyjaśnia "DGP".

Pewną poprawę sytuacji ma przynieść tzw.  "Konstytucja dla biznesu" - zbiór przepisów wprowadzających m.in. zasadę domniemania uczciwości przedsiębiorcy czy zasadę proporcjonalności.

Zbigniew Grycan: Dobrze mi się wiodło, bo przede wszystkim dbałem o jakość swoich produktów [NEXT TIME]