Minister Tchórzewski zmienia zdanie. Rachunki za prąd jednak mogą wzrosnąć. "Najwyżej o 5 proc."

Minister energii kilka tygodni temu zapewniał, że prąd dla gospodarstw domowych nie zdrożeje. Teraz zmienia zdanie. Jak mówi, w przyszłym roku podwyżki są możliwe. Wie nawet, o ile, choć URE jeszcze nie zatwierdził taryf.

Drastyczne podwyżki cen energii elektrycznej jak na razie uderzają jedynie w firmy i samorządy. To dlatego, że ceny dla odbiorców indywidualnych są regulowane - zatwierdza je Urząd Regulacji Energetyki (URE).

Minister mówi, że prąd może zdrożeć

"Prąd po wyborach nie zdrożeje o 40 proc. Te informacje są kłamstwem. Nowa taryfa wejdzie w życie w przyszłym roku i możliwa jest podwyżka rachunku, ale nie przekroczy ona 5 proc." - powiedział Tchórzewski, cytowany na stronie internetowej Programu Trzeciego Polskiego Radia.

Minister podaje skalę możliwej podwyżki, choć nie została ona ustalona przez URE. Urząd taryfy na przyszły rok zatwierdzi w połowie grudnia. Jak podaje "Parkiet", jak na razie nie dotarł wniosek od żadnej z firm energetycznych w tej sprawie.

Stacja podkreśla, że eksperci zapowiadają podwyżki cen prądu dla gospodarstw domowych. Ministerstwo Energii planuje przygotowanie programu wsparcia dla obywateli i odbiorców przemysłowych. Ma być gotowy do końca roku.

Zmiana stanowiska

Niedawno minister Tchórzewski mówił, że droższego dla gospodarstw domowych nie będzie. Wypowiadając się na temat wysokich cen uprawnień do emisji CO2, które podnoszą z kolei ceny energii, mówił, że jest to pewne ryzyko dla rentowności firm energetycznych.

"Tu nikt nie mówi o podniesieniu rachunków, tu się mówi o tym, że w takiej sytuacji jest to pewne zagrożenie poziomu rentowności przedsiębiorstw. Bezpieczeństwo energetyczne obywateli jest priorytetem dla rządu" - powiedział minister pod koniec września.

Na początku października prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący Rada Polityki Pieniężnej (RPP) Adam Glapiński mówił, że RPP bierze pod uwagę możliwość dalszego wzrostu cen energii, ale nie przewiduje, by miał on doprowadzić do przekroczenia celu inflacyjnego plus przewidzianego pasma odchyleń. Podkreślał, że ceny energii są w Polsce wysokie ze względu na przestarzały system energetyczny.