mBank podnosi opłaty. "Coraz więcej oddaje państwu i nie jest w stanie zarobić na kapitał"

mBank poinformował, że od sierpnia podnosi niektóre opłaty - zarówno dla klientów biznesowych jak i indywidualnych. Powodem wzrostu cen usług jest rosnące obciążenie banku związane z depozytami i nadzorem.
Zobacz wideo

mBank poinformował o podniesieniu niektórych opłat dla swoich klientów - donosi Bankier. Nowa tabela opłat i prowizji, która ma obowiązywać od 19 sierpnia, przewiduje m.in. wzrost opłat za wydanie karty debetowej. W przypadku eKonta standard, plus i m będzie wynosiła 7 zł. Ponadto zwolnienie z opłaty będzie można uzyskać dokonując transakcje dowolną kartą na kwotę nie mniejszą niż 350 zł. Do tej pory było to zaledwie 5 zł. 

Klienci będą też płacić więcej za wypłaty z bankomatów. Dla kwot poniżej 100 zł opłata wzrośnie z 1,3 do 2,5 zł. Powinno to zachęcić konsumentów do korzystania z usługi "wypłaty ze wszystkich bankomatów", która kosztuje 7 zł. 

Klienci biznesowi również zapłacą więcej - karta do kont Biznes i Standard będzie kosztować bezwarunkowo 5 zł. Podwyżek jest więcej.

Jak wyjaśnia "Puls Biznesu" "pierwszy raz w historii bank tłumaczy podwyżkę tym, że coraz więcej oddaje państwu i nie jest w stanie zarobić na kapitał". Wzrost cen usług mBanku ma mieć związek przede wszystkim ze zwiększonymi opłatami za depozyty i nadzór KNF. 

mBank podał informacje dotyczące wyników finansowych za I kwartał. Zysk netto przypadający na akcjonariuszy mBanku wyniósł 164,0 mln zł. Dochody wyniosły 1 261,4 mln zł, - były o 0,1 proc. wyższe  w porównaniu do poprzedniego kwartału. 

W wynikach widać też uzasadnienie podwyżek - koszty działalności (łącznie z amortyzacją) były w porównaniu do poprzedniego kwartału. Wyniosły 715,8 mln zł, co spowodowane było zaksięgowaniem rocznej składki na fundusz przymusowej restrukturyzacji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.