W porównaniu do cen sprzed weekendu, euro nieco potaniało (w piątek kosztowało 4,2592 zł), podobnie jak funt szterling (piątkowa cena to 4,7372 zł), z kolei dolar i frank szwajcarski podrożały (w piątek kosztowały kolejno 3,7855 i 3,8480 zł).
Jak poinformował prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, zmienność kursu złotego utrzymuje się dziś na poziomie najniższym od dekad.
- W sytuacji przewidywalnej polityki pieniężnej kurs złotego, mimo okresowych silnych wahań niektórych walut - szczególnie z tzw. rynków wschodzących - jest od dłuższego czasu stabilny. Obecnie zmienność kursu złotego utrzymuje się na poziomie najniższym od dekad. Jest to oznaką wysokiego zaufania do złotego nie tylko ze strony Polaków, ale także inwestorów zagranicznych. Wysoka wiarygodność złotego jest jednym z dowodów skuteczności polityki monetarnej NBP - powiedział Glapiński podczas zeszłotygodniowego wystąpienia w Sejmie.
W rozpoczynającym się tygodniu kluczowe dla notowań euro, a w konsekwencji także złotego może mieć czwartkowe posiedzenie Rady Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
"Nie oczekujemy, aby rada zdecydowała się na zmianę parametrów polityki pieniężnej, niemniej prawdopodobne jest dokonanie zmian w komunikacji (w tym w zapisach forward guidance) wskazujących na gotowość Rady do poluzowania polityki pieniężnej. Jako wysokie należy uznać prawdopodobieństwo 'zapowiedzi' poluzowania polityki pieniężnej na kolejnym, wrześniowym posiedzeniu, jednak w naszej ocenie taki scenariusz nie jest jeszcze przesądzony wewnątrz rady. Biorąc pod uwagę pojawiające się informacje dot. potencjalnych zmian celu inflacyjnego EBC, jak również dot. możliwości interwencji walutowych Departamentu Skarbu USA, można także oczekiwać dyskusji dot. tych wątków oraz potencjalnych 'wojen walutowych' zarówno podczas konferencji EBC w bieżącym tygodniu, jak i Fed w tygodniu kolejnym" - czytamy w raporcie ekonomistów BOŚ Banku.
Ekonomiści podkreślili, że działania EBC dot. poluzowania polityki pieniężnej (redukcje stopy depozytowej czy też wznowienie programu skupu aktywów) niosą za sobą spore wyzwania. Analitycy wskazują, iż nie można wykluczyć, że Rada będzie wolała wstrzymać się z tymi działaniami i analizować ryzyka sytuacji gospodarczej.