Donald Trump i Twitter. Prezydent USA przypadkowo upublicznił informacje o tajnych amerykańskich satelitach

Aktywność Donalda Trumpa na Twitterze jest znana wszystkim, którzy interesują się polityką zagraniczną. Wygląda na to, że słynący z bezpardonowych komentarzy prezydent Stanów Zjednoczonych przypadkowo ujawnił w kolejnym wpisie informacje dot. tajnych amerykańskich satelitów.

Prezydent USA opublikował za pośrednictwem Twittera zdjęcie satelitarne z miejsca awarii irańskiej rakiety, z Imam Khomeini Space Center - centrum kosmicznego w Iranie - odpierając plotki o amerykańskim sabotażu jako powodzie wybuchu rakiety. Problem z tweetem Donalda Trumpa z 30 sierpnia jest dwojaki. Wydaje się, że z jednej strony miał zakpić z irańskich władz, z drugiej - pokazał, że USA wykorzystują satelity do szpiegowania tamtego regionu, przy okazji zdradzając ich pozycje.

Stany Zjednoczone Ameryki nie brały udziału w katastrofalnym wypadku podczas ostatecznych przygotowań do uruchomienia rakiety Safir SLV w Semnan Launch Site One w Iranie. Życzę Iranowi wszystkiego najlepszego i powodzenia w ustaleniu, co wydarzyło się w centrum kosmicznym

- napisał na Twitterze Donald Trump.

Satelity szpiegujące USA

Niepozorny tweet niesie jednak ze sobą spore ryzyko dla bezpieczeństwa. Czemu? Zdjęcie opublikowane przez amerykańskiego prezydenta mogło zdradzić pozycje satelitów szpiegujących, których tajności służby USA konsekwentnie strzegą. Jak podał "Forbes", astronomowie Marco Langbroek i Cees Bassa byli w stanie w krótkim czasie ustalić, który satelita wykonał zdjęcie miejsca wypadku. Wystarczyły takie dane jak kąt padania światła słonecznego i godzina, kiedy zostało wykonane w zdjęcie. Dodatkowo, w ustaleniu satelity pomogła imponująca jakość wykonanego przez urządzenie zdjęcia. Prawie na pewno był to satelita USA 224.

Trump miał "absolutne prawo", Iran oburzony

Amerykański prezydent nie poczuwa się do "samobója". W rozmowie z CNN otwarcie przyznał, że miał "absolutne prawo", by opublikować zdjęci z Iranu, które wykonał szpiegujący satelita. Chociaż nadal nie znamy pełnej mocy inwigilujących satelitów USA, to zdjęcie opublikowane przez Trumpa daje pewne wyobrażenie o ich możliwościach - przede wszystkim optycznych.

Była to trzecia nieudana próba z użyciem rakiety w irańskim centrum kosmicznym. Teheran nie kryje oburzenia w związku z reakcją Trumpa w mediach społecznościowych. Jak podała Al-Dżazira, rzecznik irańskiego rządu Ali Rabiei przyznał, że wybuch rakiety miał podłoże techniczne i potępił zachowanie amerykańskiego prezydenta.

Nie rozumiemy, dlaczego prezydent USA tweetuje i zamieszcza z podnieceniem te zdjęcia satelitarne. Nie jest to dla nas zrozumiałe. Być może wynika to z braku tematów związanych z Iranem, że porusza takie problemy

- powiedział Ali Rabiei cytowany przez Al-Dżazirę.

Wpis Trumpa krytykują również zachodni eksperci wojskowi, którzy są zdania, że takie posunięcia będą finalnie miały zarówno dla napiętej na Bliskim Wschodzie sytuacji, jak w znaczeniu globalnym. Nie pomogą w trudnych relacjach między Waszyngtonem i Teheranem. Mogą też zainicjować kolejną debatę na temat tego w jakim stopniu amerykańskie służby i wojsko inwigilują inne kraje.