Z niemieckiej gospodarki od dłuższego czasu napływają niepokojące sygnały o spowolnieniu. W poniedziałek dotarł kolejny. Wskaźnik PMI - przygotowywany na podstawie ankiety wśród menedżerów logistyki, czyli osób odpowiedzialnych za zamówienia w firmach - spadł we wrześniu do 41,4 pkt z 43,5 pkt przed miesiącem. To jak na razie wstępne dane.
Rozczarowały one analityków, którzy spodziewali się odczytu na poziomie 44 pkt. Co więcej, są najsłabsze od ponad 10 lat (dokładnie 123 miesięcy), czyli od czasu, kiedy kryzys finansowy osiągnął swoje apogeum.
Odczyt PMI poniżej poziomu 50 pkt. oznacza spadek jego aktywności. Czynnikami ryzyka dla największej gospodarki Europy są: globalne spowolnienie, napięcia w handlu międzynarodowym i niepewność spowodowana brexitem. To wszystko sprawia, że Niemcy są na granicy recesji.
To, co dzieje się w gospodarce Niemiec, ma wpływ i na Polskę. To nasz główny partner handlowy. Według ekspertów, między innymi rozczarowujące dane z Zachodu były jedną z przyczyn osłabienia złotego.