Brexit. Brytyjska prasa o porozumieniu z UE. "Nadzieje Johnsona zawisły na włosku", "Zróbcie to!"

Brytyjska prasa nie ma wątpliwości, że głosowanie, do którego ma dojść jutro w Izbie Gmin jest historyczne. Większość tytułów nie ma też wątpliwości, że brexit wszedł w decydującą fazę. Wciąż jednak nie ma pewności, że mocno osamotniony Johnson przekona opozycję.

Brytyjska prasa znów szeroko opisuje brexit. Powód tym razem jest wyjątkowy, bo Boris Johnon wynegocjował z władzami Komisji Europejskiej porozumienie regulujące zasady wyjścia Wielkiej Brytanii z unijnej wspólnoty.

"Cywilizowany" rozwód z UE nie będzie miał jednak miejsce, jeśli umowy przywiezionej z Brukseli nie zaakceptuje brytyjski parlament. Do głosowania ma dojść jutro. I właśnie temu tematowi uwagę poświęca brytyjska prasa.

Gorączkowe godziny Johnsona

"The Times" pisze o ostatniej przeszkodzie, która stoi do zawarcia umowy z Unią. "Johnson spędzi kolejne 24 godziny gorączkowo próbując przekonać posłów przed historycznym posiedzeniem w Izbie Gmin" - pisze dziennik.

Brexit - dla premiera to być albo nie być

"The Daily Telegraph" bawi się słowami. W tytule "It's my deal or no deal" (z ang. "Mam umowę albo jej nie mam") pobrzmiewa nawiązanie do szekspirowskiego "To be or not to be". Premier ma zasugerować parlamentarzystom, że dalszego przedłużenia brexitu nie będzie. Wspierający rząd dziennik twierdzi, że Johnson będzie musiał ponownie zmierzyć się ze spiskowym sojuszem, który opozycja zawarła ze zbuntowanymi Torysami. Warto przypomnieć, że kilka tygodni temu Johsona spotkał bunt ze strony członków własnej partii, którzy poparli opozycję m.in. w kwestii ustawy Benna.

"Daily Express" oczekiwania opinii publicznej wyraża w prostych słowach. "Po prostu to zróbcie" - grzmi tytuł opatrzony wielkim wykrzyknikiem. Na Wyspach panuje bowiem przekonanie, że najgorsze, co może spotkać Wielką Brytanię to dalsze wahania w kwestii brexitu.

"Nadzieje Borisa Johnsona zawisły na włosku"

"Financial Times" jest pełen wątpliwości. "Nadzieje Borisa Johnsona na wyprowadzenie Wielkiej Brytanii z Unii 31 października zawisły na włosku". Jak zauważają dziennikarze wiele zależeć będzie od postawy partii Demokratycznej Partii Unionistycznej Irlandii Północnej , nieformalnego koalicjanta brytyjskiej Partii Konserwatywnej. Wczoraj DUP wyraził się o umowie Johnsona niezwykle krytycznie.

Czytaj też: Brexit. Polacy powinni trzymać kciuki za Izbę Gmin. Umowa z UE jest arcyważna dla naszej gospodarki

Porozumienie Wielkiej Brytanii i Unii - główne założenia

W dokumencie, który zaakceptowała Komisja Europejska znajduje się kilka kluczowych punktów. Negocjatorzy ustalili m.in. że, pomiędzy Irlandią i Irlandią Północną nie powstanie "twarda" granica. To jedna z najbardziej drażliwych kwestii. Ponadto Irlandia Północna pozostanie w brytyjskiej procedurze celnej, a procedury dotyczące przepływu towarów będą przeprowadzane w Irlandii Północnej. Ponadto władze Wielkiej Brytanii będą decydować o cłach Irlandii Północnej. Będzie ona punktem wejścia towarów na wspólny rynek.

Porozumienie zakłada też ochronę przedsiębiorców, własności intelektualnej i danych osobowych.

Więcej o: