Słynne Tajne Archiwa Watykanu przestaną być "tajne". Prawdy o świętym Graalu jednak nie poznamy

Papież Franciszek postanowił zrobić porządek ze słynnymi archiwami Watykanu. Dla tych, którym na wieść o tym szybciej zabiły serca, mamy jednak złe wieści. Nie poznamy prawdy o świętym Graalu, a o operacja Odessa pozostanie zagadką. Zmiany dotyczą wyłącznie nazewnictwa.
Zobacz wideo

Archivum Secretum Apostolicum Vaticanum, znane jako Tajne Archiwa Watykanu, to centralne archiwum watykańskie historią sięgające IV w., kiedy papież Juliusz I powołał pierwsze archiwum papieskie. Jest to unikalny zbiór, w którym znajdziemy m.in. takie "perełki" jak akta ze sprawy oskarżonego o herezję Galileusza, czy dokumentację dotyczącą okresów wielkich wojen i wszystkie akty, które wydała Stolica Apostolska. Teraz tajne zbiory będą nazywane Watykańskimi Archiwami Apostolskimi.

Jak podaje agencja Reuters, przyczyną zmiany są wyłącznie kwestie lingwistyczne. Uznano, że rozumienie łacińskiego "secretum" jest nieprecyzyjne. Jego bliższym znaczeniowo tłumaczeniem w 1610 roku, (czyli w momencie, gdy archiwa powstawały formie, którą znamy dziś) było słowo "prywatne", a nie "tajne".

Tym bardziej, że archiwa watykańskie są dziś dostępne dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów, choć to oczywiście nie oznacza, że każdy może z nich skorzystać.

Kilometry zbiorów

W tej chwili watykańskie archiwa liczą 85 km (tak, 85 kilometrów) bieżących dokumentów i są podzielone na 630 zespołów archiwalnych z tylko dwoma czytelniami, które odwiedza co roku ok. 1,5 tys. naukowców. Przy archiwach działają szkoły paleografii, czy archiwistyki oraz pracownia konserwatorska i centrum komputerowe, które zajmuje się digitalizacją zasobów.