Amerykanie toną w długach. 14 bilionów dolarów na minusie. To nowy rekord

Zadłużenie amerykańskich konsumentów w trzecim kwartale br. osiągnęło rekordowy poziom 14 bilonów dolarów. Na długi Amerykanów składają się przede wszystkim hipoteki, karty kredytowe oraz - popularne w tym kraju - pożyczki studenckie.
Zobacz wideo

Serwis CNN zwraca uwagę na fakt, że obecnie zadłużenie amerykańskich konsumentów jest aż o 1,3 bln dolarów wyższe, niż w 2008 roku, czyli w samym środku kryzysu gospodarczego. Jest też o 25 proc. wyższe niż w roku 2013, gdy osiągnęło postrecesyjne minimum.

Na rekordowe zadłużenie, które wyniosło w trzecim kwartale 14 bln dolarów, składają się przede wszystkim hipoteki (9,44 bln dolarów). Drugie miejsce zajmują pożyczki studenckie (1,5 bln dol.). Warto pamiętać, że studia na uczelniach wyższych w USA są płatne, a ich koszt może wynosić od 5 do 55 tys. dol. rocznie - w przypadku prestiżowych uczelni z tzw. Ligi Bluszczowej.

Eksperci podkreślają co prawda, że pożyczki (karty kredytowe czy kredyty hipoteczne), wspierają wydatki konsumenckie, którą są istotnym elementem amerykańskiej gospodarki. Ostrzegają jednocześnie, że zadłużenie to będzie trudne do spłacenia, gdy nadejdzie recesja.

A w kolejnych kwartałach długi Amerykanów mogą wzrosnąć jeszcze bardziej. Wszystko przez to, że pożyczanie pieniędzy stało się znacznie tańsze. To efekt decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która trzy razy z rzędu obniżała stopy procentowe, aby pobudzić gospodarkę.

W danych na temat zadłużenia można też doszukać się pozytywów. Okazuje się, że spadła liczba osób składających wnioski o bankructwo. W trzecim kwartale br. na taki krok zdecydowało się 186 tys. Amerykanów. W analogicznym okresie ub. roku zrobiło to 215 tys. osób.

Droga opieka medyczna wpędza Amerykanów w długi

Długi Amerykanów to nie tylko hipoteki czy pożyczki studenckie. Coraz istotniejszym problemem dla wielu osób stają się długi medyczne. Z raportu Journal of General Internal Medicine, na który powołuje się serwis CNBC, wynika, że tylko w tym roku aż 137,1 mln mieszkańców USA zmagało się z problemami finansowymi wynikającymi z wysokich kosztów opieki medycznej.

Wysoki rachunki za leki, wizytę u lekarza czy zabiegi medyczne są również głównym powodem, dla którego Amerykanie są gotowi pobrać swoje pieniądze z kont emerytalnych bądź złożyć wniosek o upadłość konsumencką.

"Mamy irracjonalny rynek, na którym windowanie cen stało się akceptowalnym sposobem prowadzenia działalności gospodarczej" - podkreśla, dr Marty Makary, profesor polityki zdrowotnej i zarządzania w Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health School.

Ekspert zwraca uwagę, że koszt operacji serca w jednym szpitalu może wynieść 44 tys. dolarów, a w innej placówce - która wcale nie oferuje lepszego standardu - nawet 500 tysięcy dolarów.