Putin i Erdogan skazani na współpracę. Wojny Turcji z Rosją długo nie będzie

Tylko ignorantów w kwestii polityki międzynarodowej mogło zaskoczyć szybkie porozumienie w kwestii zawieszenia broni w Syrii. Rosję i Turcję łączy wiele bardzo wartościowych interesów gospodarczych.
Zobacz wideo

Kiedy pod koniec lutego w prowincji Idlib zginęło w pojedynczym ataku lotniczym 33 tureckich żołnierzy, wydawało, że dalsza eskalacja konfliktu w Syrii jest nieunikniona. Do zemsty nawoływało sporo mediów tureckich. Świat zadrżał, bo syryjskie wojska walczące z rebeliantami wspieranymi przez Turków w znacznym stopniu korzystają z pomocy rosyjskiego lotnictwa. Nie ulegało też wątpliwości, że w niektórych atakach właśnie rosyjskich, a nie syryjskich, samolotów zginęli tureccy żołnierze.

Tymczasem minęło kilka dni i do Moskwy poleciał Erdogan. „Sułtan” porozmawiał kilka godzin z „carem” i ostre walki w Syrii ustały – zawieszenie ognia zostało wynegocjowane i pod koniec tygodnia weszło w życie.

Biznes na wielką skalę

Szybkie osiągnięcie teraz porozumienia przez Rosję i Turcję w Syrii absolutnie nie dziwi. Obydwie strony łączy szereg bardzo bliskich i głębokich powiązań gospodarczych. Dość powiedzieć, że Rosja jest dla Turcji drugim partnerem handlowym a wzajemna wymiana sięga 26 mld dol.

Dla Moskwy natomiast Ankara jest dopiero siódmym co do wielkości partnerem handlowym, ale za to kluczowym odbiorcą wielu konkretnych rosyjskich produktów eksportowych, nie tylko gazu. Rosjanie budują np. Turkom elektrownię atomową za 20 mld dol. i sprzedali im swój najnowocześniejszy system rakietowy S-400 ziemia-powietrze za 2,5 mld dol.

Od turystyki pod gaz

Bliskie turecko-rosyjskie relacje gospodarcze dotyczą wiele obszarów. Na gościach z Rosji w znacznym stopniu opiera turecka turystyka – zapewnią aż 16 proc. jej wpływów.

Tureccy plantatorzy bardzo cenią rosyjskich konsumentów – w ubiegłym roku wysłali im między innymi pomidory i winogrona za łącznie ponad 200 mln dol. i za nieco tylko mniejszą kwotę różne rodzaje owoców miękkich.

Z kolei dla Rosjan Turcja jest największym odbiorcą ich pszenicy – wysłali jej tam w ubiegłym roku ponad 5 mln ton.

No i Turcja jest niezwykle ważnym partnerem Gazpromu. Turcy kupują wyraźnie mniej rosyjskiego gazu wyłącznie od Niemców i tylko odrobinę mniej niż Włosi. 8 stycznia odbyła się też uroczysta ceremonia uruchomienia gazociągu TurkStream, z udziałem Erdogana i Putina, który ma transportować rosyjski gaz przez Turcję do południowej Europy z ominięciem Ukrainy. To bardzo ważny projekt dla Rosjan.

Tak więc – jeszcze raz – szybkie wynegocjowanie zawieszenia broni w Syrii przez Turcję i Rosję nie jest zaskoczeniem. Te dwa państwa dużo więcej teraz łączy niż dzieli i bardziej prawdopodobne jest dalsze zacieśnianie więzi gospodarczych niż ich osłabienie. Zwłaszcza, że Zachód z dystansem traktuje zarówno Moskwę jak i Ankarę.