Bon turystyczny wycofany? Rzecznik rządu: Coraz więcej argumentów przeciwko

Bon turystyczny miał być remedium na kłopoty branży turystycznej wywołane koronawirusem. Polacy mieli otrzymać 1000 zł na noclegi w polskich ośrodkach wypoczynkowych i prywatnych kwaterach. Projekt stanął jednak pod znakiem zapytania. Rzecznik rządu przyznał, że nic nie jest jeszcze przesądzone. Tymczasem prezydent Andrzej Duda domaga się, by nowy projekt rządu ruszył przed wyborami.

Bon turystyczny, czyli specjalny dodatek w wysokości 1000 zł, którym Polacy mogliby płacić za wakacyjny nocleg w Polsce, miał zostać zaprezentowany przez rząd jeszcze przed wakacjami. W połowie miesiąca takie zapowiedzi składali zarówno Jadwiga Emiliewicz, ministra rozwoju, jak i Andrzej Gut-Mostowy, wiceszef resortu.

Nieoczekiwana zmiana narracji. Bon turystyczny spotyka się z krytyką

Piotr Müller, rzecznik rządu, goszcząc w Radiu Plus, nieoczekiwanie stwierdził jednak, że wprowadzenie tej formy wsparcia sektora turystycznego nie jest przesądzone.

- W środowisku związanym z turystyką spotkaliśmy się z krytycznymi głosami na temat tej koncepcji. Ponieważ ta pomoc mogłaby trafiać do podmiotów, które ucierpiały mniej lub bardziej. Na naszym biurku są teraz propozycje, które miałyby być bardziej celowanymi propozycjami dla różnych firm i branż, które najbardziej ucierpiały. Taka pomoc może być bardziej efektywna - stwierdził.

Bon turystyczny jednak nie dla Kowalskiego? Rzecznik rządu wyjaśnia

Müller zaznaczył, że ostateczne decyzje dotyczące projektu jeszcze nie zapadły. - Nie chciałbym jeszcze tego rozstrzygać, ale faktycznie pojawiają się argumenty, które pokazują, że pomoc kierowana do tych, którzy najbardziej ucierpieli, może być bardziej efektywna - stwierdził.

Jadwiga Emilewicz o bonie turystycznym: Mógłby być trwałym rozwiązaniem

Minister Jadwiga Emilewicz, ministra rozwoju i wicepremierka, goszcząc w programie "Studio Biznes" przyznała, że koncepcja nowego rządowego projektu jest gotowa, a teraz jedynie trwają odpowiednie obliczenia. 

- Chcielibyśmy zaproponować bon, który z jednej strony łagodziłby skutki pandemii, a z drugiej strony mógłby być trwałym rozwiązaniem. Tego typu rozwiązania znane są kilku państwach członkowskich, służą temu, by promować lokalną turystykę - mówiła.

"Precyzyjne przepisy, są w przygotowaniu". Bon turystyczny miał być zaprezentowany "na dniach"

Andrzej Gut-Mostowy, wiceszef resortu, w rozmowie z Łukaszem Kijkiem, redaktorem naczelnym serwisów informacyjnych Gazeta.pl,  zdradził, że bon będzie miał postać karty płatniczej. - Będzie możliwy do wykorzystania w ramach rodziny. Czyli na pewno współmałżonek, dzieci, będą mogły wykorzystać ten bon turystyczny - wyjaśnił minister, dodając, że bonu nie będzie można odsprzedać.

- Mam nadzieję, że w najbliższych dniach będzie prezentacja tego projektu. Wszystkie założenia, o których mówiliśmy, ale już nawet precyzyjne przepisy, są w przygotowaniu - stwierdził Gut-Mostow w połowie maja.

Duda chce, aby bony turystyczne zostały wprowadzone przed wyborami

Czy wprowadzenie bonu się opóźni? Deklaracje rzecznika rządu pozwalają sądzić, że w obozie władzy nie ma jednolitego stanowiska w tej kwestii. Tymczasem prezydent Andrzej Duda chce, aby bony turystyczne zostały wprowadzone przed wyborami prezydenckimi. Potwierdził to w rozmowie z Wirtualną Polską szef jego kampanii Adam Bielan.

Zobacz wideo Jak firmy, które przeniosą się do internetu, mogą zdobyć w OLX '1000 zł na start'?
Więcej o: