Wielka Brytania. Ponowna panika w sklepach. Limity na papier toaletowy i mydło powróciły

Supermarkety Morrisons jako pierwsze w Wielkiej Brytanii przywróciły limity dotyczące kupna papieru toaletowego i środków czystości. W ten sposób sieć chce uniknąć ponownej paniki w sklepach wynikającej z drugiej fali epidemii koronawirusa.

Puste półki sklepowe, ciągnące się metrami kolejki i niedobór produktów - takie obrazki znów powróciły w Wielkie Brytanii. Sklepowa panika na wyspach to reakcja na najnowsze doniesienia rządu o zaostrzeniu obostrzeń z powodu drugiej fali epidemii koronawirusa.  

Wielka Brytania. Sieć wprowadza limity zakupów, aby zapobiec panice

Jak podaje BBC, aby zapobiec panice, sieć Morrisons nałożyła limit trzech artykułów na klienta w przypadku określonego rodzaju asortymentu. Do reglamentowanych produktów zaliczają się m.in. papier toaletowy oraz produkty dezynfekcyjne, jak chociażby mydło. Informacje na temat ograniczeń będą umieszczane na krawędziach półek sklepowych, podobnie jak ma to miejsce w przypadku produktów z całorocznymi ograniczeniami (paracetamol).

- Nasze stany magazynowe tych produktów są dobre, ale chcemy mieć pewność, że są one dostępne dla każdego - poinformował rzecznik firmy.

Zobacz wideo Czy obowiązek zakrywania twarzy powstrzyma rozwój koronawirusa?

Wielka Brytania walczy z drugą falą epidemii

Wielka Brytania zmaga się z drugą falą pandemii koronawirusa. Tendencja wzrostowa utrzymuje się wraz z początkiem bieżącego miesiąca. W czwartek 24 września potwierdzono około 6600 nowych przypadków zachorowań na koronawirusa, co jest drugim najwyższym wynikiem od czasów rozpoczęcia pandemii.

Pogarszająca sytuacja wywołała działania rządu. Premier Boris Johnson poinformował na początku tego tygodnia o przywróceniu obostrzeń. Bary i restauracje będą zamykane o godz. 22:00, a wesela odbywać się będą w gronie 15 osób. W Szkocji wprowadzono także zakaz przyjmowania gości w domach. Szef rządu zalecił także pracę zdalną. Za nieprzestrzeganie przepisów grożą kary w wysokości 10 tys. funtów  - Jeśli zdołamy zmniejszyć liczbę dziennych zakażeń [...], pozwoli to na uratowanie ludzkiego życia, ochronienie naszej służby zdrowia i najwrażliwszych członków naszego społeczeństwa. A także na osłonienie naszej gospodarki - zaznaczył w oficjalnym wystąpieniu.