Na A1 staną odcinkowe pomiary prędkości. Znamy lokalizacje, odpowiednia infrastruktura do końca roku

Na trzech odcinkach budowanej autostrady A1 w województwie łódzkim mają staną odcinkowe pomiary prędkości. To element walki z piratami drogowymi. Znamy lokalizację tych miejsc.

Walka z piratami drogowymi wciąż trwa. Jedną ze skuteczniejszych metod jest stawianie odcinkowych pomiarów prędkości. Konieczne są one na autostradzie A1, gdzie kierowcy bardzo często przekraczają prędkość. Rekordzista jechał 226 km/h.

A1. Wiemy, gdzie staną odcinkowe pomiary prędkości

Zamierzamy do końca tego roku przygotować odpowiednią infrastrukturę, czyli wysięgniki i zasilanie urządzeń pomiarowych, które z kolei zamontuje Inspekcja Transportu Drogowego. Później konieczna będzie certyfikacja i sprzęt będzie gotowy do pracy

- powiedział Maciej Zalewski, rzecznik prasowy łódzkiego oddziału GDDKiA.

Serwis radomosko24.pl podaje także, w jakich miejscach staną odcinkowe pomiary prędkości. Mają się one pojawić na trzech z czterech odcinków budowanych w województwie łódzkim. Są to następujące odcinki:

  • „A” (Tuszyn - Piotrków Trybunalski),
  • „C” (Kamieńsk - Radomsko),
  • „D” (Radomsko do granicy z województwem śląskim). 
Zobacz wideo Policjanci wdali się w pościg za motocyklistą. Pijany mężczyzna jechał momentami nawet 200 km/h

A1. Problem z piratami drogowymi istnieją od dawna

O istniejącym problemie alarmowaliśmy jeszcze we wrześniu bieżącego roku. Po oddaniu 16-kilometrowego fragmentu A1 na odcinkach "A" i "D" sytuacja dotycząca respektowania ograniczeń prędkości jeszcze się pogorszyła. W związku z tym zapowiadano wprowadzenie rozwiązania, które zapobiegną nagminnemu przekraczaniu prędkości.

Protest taksówkarzy w WarszawieW środę utrudnienia na drogach. Odbędzie się ogólnopolski protest taksówkarzy

- Przybywa coraz więcej dróg szybkiego ruchu i autostrad, a jednocześnie brakuje nam nadzoru na tych odcinkach, co nagminnie wykorzystują kierujący. Odcinkowy pomiar prędkości jest panaceum na walkę z takimi kierowcami - przyznał w rozmowie z "Dziennikiem" Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.