Kraków. Wybudował blok nad domem. "Matrioszka" jest na ukończeniu, chociaż sąd nakazał rozbiórkę

Sprawa nielegalnego domu spakowanego w blok przy ul. Centralnej 57 w Krakowie ciągnie się latami. Choć projekt inwestora nie został zaakceptowany, a urzędnicy wydali dwa nakazy rozbiórki budowli, prace nad nim są na ukończeniu.

Patodeweloperka rozkwita i świeci triumfy. Na początku roku przedstawiciele stowarzyszenia Ulepszamy Kraków zorganizowali plebiscyt "ArchiBubel", w którym budynek nazwany "matrioszką", uplasował się na zaszczytnej trzeciej pozycji, zdobywając 1590 głosów - pisał lokalny portal. Dom jednorodzinny zapakowany w blok znajduje się przy ul. Centralnej 57 niedaleko skrzyżowania z ul. Nowohucką w sąsiedztwie centrum handlowego. Choć urzędnicy nie wyrazili zgody na realizacje tego projektu, to prace są już na ukończeniu.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Skąd się bierze patodeweloperka? Narkun: Deweloperzy wykorzystują to, co daje im prawo

Kraków. Inwestor kończy budowę, choć nie ma na nią pozwolenia

W 2012 roku inwestor próbował uzyskać pozwolenie na "nadbudowę, przebudowę i rozbudowę budynku warsztatu samochodowego". Wniosek, który trafił na biurko wydziału architektury i urbanistyki urzędu miasta Krakowa, nie został zaakceptowany. Decyzja nie przeszkodziła jednak w rozpoczęciu prac budowlanych - donosi Interia.

Dalszą realizację projektu umożliwiła ustawa. Między 8 marca a 5 września 2020 roku można było składać wnioski budowlane i niezwłocznie przystępować do realizacji inwestycji - pod warunkiem, że obiekt przyczyni się do zwalczania epidemii koronawirusa. Inwestor nie przepuścił tej okazji. Przekonywał, że blok stanie się magazynem do przechowywania środków ochrony osobistej, a mieszkania będą pełniły funkcję izolatki dla osób chorych na COVID-19.

Tuż przed końcem obowiązywania przepisów patodeweloper złożył kolejny wniosek z prośbą o zgodę. Nie czekał jednak na decyzję urzędników. Inwestycja w tym czasie nabierała kształtów.

Kraków. Szpital Specjalistyczny im. Gabriela NarutowiczaLPR nie mogło lądować przy szpitalu. Deweloper postawił tam dźwig

Patodeweloperka. Urzędnicy mają związane ręce 

W sprawie budowy "krakowskiej matrioszki" prowadzone były dwa oddzielne postępowania. Jedno dotyczyło rozbudowy zadaszenia, a drugie - wybudowania trzykondygnacyjnego budynku. Zarówno pierwsza, jak i druga sprawa zakończyła się nakazem rozbiórki. 

Choć od "wyroków" minęło niemal sześć lat, projekt jest na ukończeniu, bo inwestor związał urzędnikom ręce. Od każdej decyzji wnosi odwołania do Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie, przez co kwestia wciąż nie została rozstrzygnięta, a krakowianie mogą się cieszyć "perłą architektury".

Więcej o: