- Mamy ciepło systemowe i tu troszczymy się o to, żeby do elektrociepłowni trafił węgiel i gaz, ale mamy też to ciepło pochodzące ze źródeł indywidualnych, czyli z pieców - tutaj od wielu miesięcy ściągamy węgiel z całego świata - mówił Mateusz Morawiecki podczas narady z wojewodami w siedzibie MSWiA i zapewniał, że "nie są to małe ilości".
W sumie zgromadzono w Polsce około 4 milionów ton importowanego węgla. Część tego surowca ma trafić też do odbiorców indywidualnych. - Nawet po odsianiu - 25/30 procent - powyżej miliona ton węgla przesortowanego jest dostępne dla mieszkańców, którzy mają piece IV i V generacji - poinformował Mateusz Morawiecki.
W ubiegłym tygodniu rząd przyjął projekt ustawy, na mocy której w proces dystrybucji węgla będą mogły zaangażować się samorządy. Dzięki dopłatom z budżetu państwa będą one mogły kupować surowiec po 1,5 tysiąca złotych za tonę i sprzedawać za maksymalnie 2 tysiące złotych za tonę.
Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl
- Chcemy poprzez gminy dotrzeć do wszystkich obywateli, którzy potrzebują jeszcze węgla. Wiemy, że mniej więcej ok. 50 proc. obywateli ma zabezpieczony węgiel, ale część jeszcze go nie posiada i musimy poprzez samorządy ten węgiel im dostarczyć - wyjaśniał premier.
Mateusz Morawiecki mówił także, że chciałby, aby to wojewodowie byli łącznikiem pomiędzy samorządami a administracją rządową, która nadzoruje proces importu węgla - Administracja rządowa musi pracować ręka w rękę z samorządową - powiedział.
- Spięcie wszystkich tematów pomiędzy wojewodami, samorządami, gminami, importerami węgla i całą administracją rządową i samorządową jest zadaniem kluczowym i bardzo ważnym i o koordynację tego zadania chciałbym poprosić wojewodów - wyjaśniał premier.
W zeszłym tygodniu samorządowcy porozumieli się z rządem w sprawie dystrybucji węgla, a Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy węglowej. Na czwartkowym posiedzeniu zajmie się nią Sejm.