Poszli na grzyby, znaleźli coś, o czym Lasy Państwowe milczą. W tle duża kampania za 35 mln zł

Lasy Państwowe nie zdążyły przed wyborami z postawieniem 2 tys. billboardów w kampanii promującej "zrównoważoną gospodarką leśną" - podaje "Gazeta Wyborcza". Niewykluczone, że billboardy staną wkrótce na leśnych terenach. Kampania ma pochłonąć ponad 35 mln zł i - według "GW" - "wpisywać się w antyunijną politykę Suwerennej Polski".
Stelaże do billboardów w osadzie Odrzykożuch
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Tekst "Billboardy Lasów Państwowych za 35 mln zł leżały ukryte pod Poznaniem. Znaleźli je grzybiarze" przeczytasz na Wyborcza.pl >>>

"Gazeta Wyborcza" podaje, że w ostatnich dniach m.in. do leśniczówki w osadzie Odrzykożuch przywieziono metalowe elementy służące do stawiania stelaży billboardów. - Szukaliśmy grzybów, a znaleźliśmy leśne billboardy - przekazali informatorzy dziennika. "Gdzie z Odrzykożucha stelaże jadą dalej? Rejestracja dostawczaków sugeruje, że do Mysłowic na Śląsku. Ale jak przekonują nasi informatorzy, trafić też mają do wielkopolskich nadleśnictw" - wskazuje Wyborcza.pl. Stelaże zwieziono również do wsi Rabe na Podkarpaciu.

Zobacz wideo Jasna deklaracja Dudy: Będę bronił ustaleń, które stanowią część systemu prawnego

Lasy Państwowe szykują kampanię. "Ma wpisywać się antyunijną politykę"

Billboardy mają promować "zrównoważoną gospodarką leśną, ochronę przyrody i ochronę dziedzictwa kulturowego". Za kampanię odpowiada związana z Suwerenną Polską Ewa Jedlikowska, szefowa Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie. Koszt montażu 2 tys. billboardów to 35,2 mln zł.

"Nikt nie ma wątpliwości, że kampania ma wpisywać się w antyunijną politykę Suwerennej Polski i straszenie Polaków złą Unią, która chce lasy odebrać, i opozycją, która chce je sprywatyzować" - podaje "Gazeta Wyborcza". Z ustaleń "GW" wynika, że billboardy miały stanąć przy głównych drogach i parkingach jeszcze przed wyborami, ale ostatecznie nie zdążono. Lasy Państwowe nie odpowiedziały na pytania "Gazety Wyborczej" na pytania o to, gdzie i kiedy pojawią się billboardy.

Pieniądze na kampanię pochodzą z Funduszu Leśnego. Jak czytamy na stronie Lasów Państwowych, "podstawowym zadaniem funduszu leśnego jest wyrównywanie niedoborów w nadleśnictwach". Jest on też wykorzystywany na "wspólne przedsięwzięcia jednostek organizacyjnych Lasów Państwowych - badania naukowe, tworzenie infrastruktury, sporządzanie planów urządzenia lasu".

Tekst "Billboardy Lasów Państwowych za 35 mln zł leżały ukryte pod Poznaniem. Znaleźli je grzybiarze" przeczytasz na Wyborcza.pl >>>

Więcej o: