"Decyzja Andrzeja Dudy postawiła Ministerstwo Finansów na równe nogi. Zarówno w resorcie, jak i w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów trwają pilne konsultacje" - przekazał w sobotę wieczorem portal money.pl. "Wiemy też, że w rządzie ruszyły prace, dzięki którym uda się "spacyfikować" zapowiedź prezydenta. Z naszych ustaleń wynika, że nad odpowiedzią pracują już minister finansów Andrzej Domański, ale też wiceminister Hanna Majszczyk, uznawana za ekspertkę od budżetu oraz Maciej Berek, sekretarz Rady Ministrów" - dodano.
Prezydent Andrzej Duda poinformował w sobotę, że zawetuje ustawę okołobudżetową na 2024 rok. Jednocześnie zapowiedział, że po świętach złoży do Sejmu własny projekt tej ustawy. Andrzej Duda motywuje swoją decyzję tym, że w ustawie znajdują się środki na media publiczne. "Nie może być na to zgody, wobec rażącego łamania Konstytucji i zasad demokratycznego państwa prawa. Media publiczne trzeba najpierw rzetelnie i zgodnie z prawem naprawić" - napisał prezydent w mediach społecznościowych.
Andrzej Duda dodał, że "próba finansowania mediów publicznych przy pomocy ustawy okołobudżetowej (przez większość parlamentarną) jest w obecnej sytuacji niemożliwa do zaakceptowania". "W moim projekcie ustawy wszystkie inne wydatki budżetowe - na czele z podwyżkami wynagrodzeń dla nauczycieli - zostaną zachowane" - podkreślił.
Ustawa okołobudżetowa zakłada m.in. trzydziestoprocentowe podwyżki dla nauczycieli, środki dla samorządów na podwyżki dla nauczycieli w przedszkolach, dodatkowe 3,2 miliarda złotych na subwencję rozwojową dla samorządów. W ustawie zapisano również m.in., że w 2024 r. rząd może przekazać (może, ale nie musi) mediom publicznym na wniosek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do 1,9 mld zł w ramach rekompensaty z tytułu utraconych wpływów abonamentowych. Do tego dochodzi 1 mld zł, który rząd może przekazać medialnym spółkom na podwyższenie kapitału zakładowego.