Na parkingu powstało złomowisko. W odwecie samochody firmy Panek rozbito kijem bejsbolowym

Kilkanaście zniszczonych samochodów Panek CarSharing blokuje parking dla mieszkańców Osiedla Matarnia w Gdańsku. W ostatnich dniach kijem bejsbolowym zniszczył je pijany 40-latek. Rada Dzielnicy denerwuje się, że to nie pierwszy raz, gdy taka sytuacja ma miejsce. Jest też komentarz firmy.
Z parkingu zrobiono złomowisko. W odwecie samochody Panek rozbito kijem bejsbolowym
Fot. Krzysztof Mazur/ Agencja Wyborcza.pl

"Panek CarSharing po raz kolejny przypominamy Wam, że parking na naszym osiedlu nie jest Wasza bazą złomową!!!! Gdzie Wasza uczciwość biznesowa?? Parking osiedlowy jest przeznaczony dla mieszkańców Osiedla Matarnia - oczekujemy natychmiastowego zabrania wszystkich aut z naszego parkingu przy ul. Podchorążych w Gdańsku Matarni"- napisała na Facebooku Rada Dzielnicy Matarnia. O tym, że rozbite czy niedziałające auta na minuty lądują na tym parkingu, pisał już w październiku lokalny portal trojmiasto.pl. Teraz sytuacja się powtórzyła.  

Zobacz wideo Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]

W odwecie mieszkaniec zniszczył samochody Panek

Tym razem tak rozsierdziła jednego z mieszkańców, że postanowił zniszczyć pozostawione na parkingu auta. Kijem bejsbolowym 40-latek rozbił jedenaście pojazdów tejże firmy pozostawionych na parkingu. Wybijał szyby, lampy oraz niszczył lusterka. Był wtedy pod wpływem alkoholu (miał 2 promile). Magdalena Ciska, oficer prasowy komendanta miejskiego Policji w Gdańsku w rozmowie z portalem trojmiasto.pl mówiła, że "mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie tym, że pilnuje porządku na osiedlu i wziął sprawy w swoje ręce". Usłyszał już 11 zarzutów w tej sprawie i grozi mu do 5 lat więzienia. Straty oszacowano na 140 tysięcy złotych.

Panek tłumaczy się z zaparkowanych samochodów

Rzecznik firmy Panek CarSharing Jacek Fleming zdążył już zadeklarować, że samochody zarówno uszkodzone jak i sprawne szybko zostaną odebrane przez firmę, a sytuacja nie będzie się już więcej powtarzała. Wydano również oświadczenie, które przesłano portalowi trojmiasto.pl, w którym także zapewniono, że "wszystkie auta niezdolne do użytkowania zostaną przetransportowane do miejsc wyłączonych z użytku publicznego, eliminując tym samym wszelkie potencjalne niedogodności dla mieszkańców" oraz zapewniono, że firma "podejmie niezbędne środki zapobiegawcze, aby w przyszłości unikać podobnych sytuacji".

Więcej o: